środa, 2 sierpnia 2017

Urodzinowa niespodzianka



Kilka dni temu jak zwykle zaraz po pracy wróciłem do domu. Byłem wykończony. Upały strasznie doskwierały i bardzo ciężko pracowało się w takich warunkach. W domu nie zastałem nikogo. Było to dość dziwne, bo zazwyczaj na stole stoi gorący obiad. Pomyślałem jednak, że małżonka z pewnością miała coś pilnego do załatwienia, więc postanowiłem wziąć orzeźwiający prysznic. Od razu zrobiło mi się lepiej. Położyłem się chwilkę na kanapie, by zregenerować siły. Musiałem się zdrzemnąć, gdyż nie usłyszałem, jak otwierają się drzwi od domu. W pewnym jednak momencie ze snu wyrwało mnie głośne „ sto lat !”. Zaskoczony zerwałem się na równe nogi. Nade mną stała moja małżonka ze smakowicie wyglądającym tortem i córeczka Amelka trzymająca w dłoni laurkę, wykonaną z pomocą mamy. Byłem mile zaskoczony, bo zupełnie zapomniałem ,że mam urodziny. Ucałowałem moje panie i podziękowałem za niespodziankę. Okazało  się jednak, że oprócz tortu i laurki mają dla mnie jeszcze jeden prezent. Była to wędka, którą  ostatnio oglądałem w sklepie. Ucieszyłem się niezmiernie i zaprosiłem rodzinkę na spacer  nad nasze ulubione jezioro. Amelka cieszyła się i klaskała w dłonie. Była taka malutka i taka kochana. Gdy dotarliśmy na miejsce okazało się, że nad jeziorem organizowany jest jakiś festyn. Podążaliśmy z wózkiem wzdłuż straganów ze smakołykami i zabawkami. Przy jednym z nich Amelka zakomunikowała na swój genialny sposób, że mamy się zatrzymać. Pośrodku stoiska wyeksponowana była bardzo kolorowa gra edukacyjna Tworzymy słowa. Bez chwili wahania poprosiłem sprzedawcę o zapakowanie produktu. Wręczyłem upominek córeczce. Chwyciła go w swoje malutkie dłonie i oglądała z zaciekawieniem. Małżonka uśmiechnęła się do mnie . Nas spacer nie trwał zbyt długo. Przybywało coraz więcej ludzi, a Amelka zaczęła się robić śpiąca. Postanowiliśmy wracać do domu . zapakowałem wózek do samochodu, zapiąłem córeczkę w pasy i ruszyliśmy w drogę powrotną. Do domu mieliśmy zaledwie dwadzieścia minut, jednak Amelka bawiąc się grą edukacyjną Tworzymy słowa, po przejechaniu pierwszych kilometrów przytulona do gry słodko zasnęła.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz