czwartek, 30 listopada 2017

Mata



Mały męczył się z puzzlami od kilku tygodni, myśleliśmy z rodziną że to za trudny obrazek dla 8-latka ale Franek się zawziął i wkońcu na stole pojawił się gotowy obrazek. Dumni byliśmy z dziecka i chcieliśmy to piękne dzieło zachować na pamiątkę. Babcia  kupiła antyramę i meliśmy konie opraić i powiesić u Franka w pokoju. Niestety podczas przenoszenia puzzli ze stołu na antyramę puzle rozsypały się. Nie całe, tylko kawałek ale Franek bardzo się zezłościł i powiedział, że więcej układać nie będzie. Kiedy wydażył się ten wypadek, wpadła do nas na plotki sąsiadka Basia. Bardzo zmartwiła się, ża taka wspaniała praca została zniszczona. Basia na bieżąco śledzi wszelkie nowinki z kategorii – dla dzieci. Musicie kupić Matę do układania puzzli. Specjalną matę która skutecznie zapobiega wypadkom takim jak dziś. Matę rozkłada się na stole i bezpośrednio na niej układa się obrazek. Dzięki temu bezpiecznie można przenieść ułożone puzzle do ramki bądź antyramy.
          Następnego dnia zamówiłem w sklepie internetowym matę do ukladania puzzli z Trefla. Cała rodzina pomogła Frankowi ułożyć obrazek – tym razem na macie. Od kilku dni piękne galopujące konie zdobią pokoik chłopca. Franek dalej układa puzzle z ogromną pasją.
Już nie musi stresować się tym, że obrazek może zostać uszkodzony. Poszedł
osobiście podziękować Basi za tę wspaniałą nowinkę.

wtorek, 28 listopada 2017

Spotkanie



Jakiś czas temu zostałem zaproszony przez mojego starego przyjaciela na męski wieczór. Okazało się, że  żona Jurka, wyjechała na trzy tygodnie do sanatorium, a jemu samemu widocznie bardzo doskwierała samotność. Postanowił zatem zaprosić do siebie kilku dobrych znajomych. Umówiliśmy się jednak troszkę wcześniej, żeby zrobić zakupy. Zapowiadał  się ciekawy wieczór. Pomogliśmy Jurkowi zastawić stół i zasiedliśmy do wspólnej biesiady. Włączyliśmy telewizor. Tego dnia miała odbyć się gala boksu  z udziałem polskiego zawodnika. Jurek wzniósł pierwszy toast za nasze  spotkanie. Wieczór mijał w radosnej atmosferze. W pewnym momencie za oknami zerwał się silny wiatr, a ciemne od ciężkich chmur niebo przecięła błyskawica. Nadciągała burza. Po kilku minutach ekran telewizora zaczął śnieżyć i mogliśmy się pożegnać z galą boksu. Byliśmy zawiedzeni, a nasze miny mówiły same za siebie. Nastąpiła cisza.            W pewnym momencie Jurek wyszedł z pokoju, by po chwili powrócić z grą towarzyską. 5 sekund. Spojrzeliśmy na siebie zaskoczeni, bo któż by przypuszczał , że wieczór spędzimy przy grze towarzyskiej. Właściwie to chyba żaden z nas nie grał w tego typu grę od ładnych kilku bądź kilkunastu lat. Nie pozostało nam jednak nic innego do roboty. Zrobiliśmy miejsce na stole i po wysłuchaniu odczytanych przez Jurka reguł gry przystąpiliśmy do rozgrywki. Im dłużej graliśmy, tym bardziej nam się podobało. W pewnym momencie rozległ się telefon. Dzwoniła żona Jurka, by spytać co porabia. Nie uwierzyła mu jednak, że właśnie gra z kolegami w towarzyską grę 5 sekund. Postanowiliśmy zrobić sobie zdjęcie i przesłaliśmy niedowiarkowi. Była mocno zaskoczona, życzyła nam miłego wieczoru i się rozłączyła. Wybuchnęliśmy śmiechem. Bo właściwie to żaden z nas by nie uwierzył, że starzy kumple siedzą i grają w grę towarzyską. Burza trwała około godziny. Z nieba powoli znikały ciemne chmury. Jurek włączył telewizor i po paru minutach mogliśmy delektować się galą boksu. Na całe szczęście polski zawodnik nie zdążył jeszcze stoczyć swojej walki, więc niewiele nas ominęło.

piątek, 24 listopada 2017

Roczek Julka



          W przyszły weekend zostaliśmy zaproszeni na pierwsze urodziny mojego chrześniaka Julka. Julek to bardzo bystry i wesoły chłopczyk, szybko się uczy jak na 12 miesięczne dziecko, pewnie dlatego, że rodzice poświęcają mu wiele czasu, wspólnie się z nim bawiąc i pokazując świat. Nasze dzieciaki bardzo ucieszyły się na sobotnią imprezę, ja trochę mniej ponieważ miałem zaplanowanego squasha z kumplami. Wszystko zostało zaplanowane, pozostała tylko kwiestia prezentu dla małago solenizanta. Oczywiście przywilej wybierania podarku dla malucha przypadł mnie. Kilka dni przed imprezą odwiedziłem zaprzyjaźniony sklep papierniczo-zabawkowy z zamiarem zakupu edukacyjnej zabawki dla Julka.
          Po wejściu do sklepu dostałem zawrotów głowy od ilości zabawek pod którymi uginały się półki. Co tu wybrać? – pomyślałem. Tyle tu zabawek, że spędzę w tym sklepie ze trzy godziny. Na szczęście sympatyczna sprzedawczyni przyszła mi z pomocą. Szukam edukacyjnej, rozwijającej kreatywność zabawki dla 12 miesięcznego chłopca – powiedziałem. Pani od razu zaprowadziła mnie do półki z puzlami. Mam coś w sam raz dla Pana – powiedziała ekspedientka. To nowa zabawka firmy Trefl – Zwierzaki Figuraki – drewniane figurki-puzzle uczące najmłodszych rozpoznawania kolorów, kształtów, dopasowywania elementów. Drewniane, kolorowe klocki od razu przyciągnęły moją uwagę. Zabawka w stu procentach spełniała moje oczekiwania. Nie miałem czasu ani motywacji aby szukać czegoś innego. Poproszę więc Zwierzaki Figuraki.
          Podczas sobotniej imprezy Julek obsypany został wspaniałymi prezentami. Ale jego uwagę od razu przyciągnęły Zwierzaki Figuraki Trefla – prezent ode mnie. Mały kilka godzin układał, przekładał, dopasowywał barwne klocki. Byłem dumny, że tak trafiłem z prezentem i wdzięczny przemiłej Pani ze sklepu za jej profesjonalizm. Zwierzaki figuraki zrobiły tego dnia furorę.


czwartek, 23 listopada 2017

Antek


          Antek został w tym roku laureatem konkursu recytatorskiego organizowanego w szkole. Jest dopiero w trzeciej klasie a deklamując bezbłędnie, bardzo wyraźnie i emocjonalnie wiersze Wandy Chotomskiej pokonał starszych kolegów. Na apelu z okazji 11 listopada. Zwycięzcom konkursu wręczone zostały przez dyrektora szkoły nagrody i dyplomy. Antek otrzymał piękne puzle marki Trefl z bajki Biedzronka i Czarny Kot – Zaufaj Sobie. Piękny, kolorowy i wcale nie łatwy do ułożenia obrazek ze 160 elementów bardzo przypadł do gustu Antosiowi. Nie mógł się wręcz doczekać kiedy wróci do domu i będzie mógł zacząć go układać. Apel oczywiście trwał o wiele za długo i malec nie mógł ustać spokojnie w miejscu.  

    Bajka Biedronka i Czarny Kot jest teraz bardzo popularna i wszyscy w klasie marzą o posiadaniu gadżetów i zabawek właśnie z tej bajki. Puzzle Zaufaj Sobie sprawiły wiele radości i frajdy małemu trzecioklasiście. Koledzy gratulowali mu sukcesu. Pani wpisała 6 do dziennika. Antoś dumny i szczęśliwy wrócił do domu i rozsypał puzzle na podłodze. Dodatkową nagrodą od Pani było zwolnienie chłopca z dzisiejszej pracy domowej. Antek więc ma dziś wiele czasu aby ułożyć swoją układankę. Chłopiec myśli już o następnym konkursie bo tak wspaniałe nagrody jak puzzle Zaufaj Sobie motywują do dalszej systematycznej pracy.

          Gdy rodzice Antka wrócili po południu do domu nagroda czekała już ułożona, a obok niej dyplom. Mamo, Tato – oświadczył Chłopiec – wygrałem w konkursie recytatorskim, zdobyłem pierwsze miejsce, dostałem dyplom i piękną nagrodę. Rodzice uściskali Antka i pogratulowali mu serdecznie. To wspaniała nowina że syn wygrał szkolny konkurs. Rodzice zawsze dostrzegali w nim talent ale cierpliwie czekali, aż chłopiec sam zapragnie go rozwijać.

 

wtorek, 21 listopada 2017

Piknik



W ostatnią sobotę postanowiliśmy wspólnie z rodzinką spędzić wolny czas na świeżym powietrzu . Dzień wcześniej długo debatowaliśmy nad tym co możemy robić . Pomysłów było kilka , od przejażdżki rowerowej po piknik nad wodą. Nie mogliśmy się zdecydować , więc przeprowadziliśmy głosowanie, które znowu nie przyniosło rezultatu, albowiem głosy rozłożyły się równomiernie. Postanowiłem zatem ,że można mieć i wycieczkę rowerową i piknik jednocześnie. Każdemu pomysł się spodobał. Poprosiłem syna o pomoc w przygotowanie rowerów do wspólnej wyprawy. Wstaliśmy bardzo wczesną porą, by dotrzeć na miejsce zanim z nieba zacznie lać się żar.  Poszedłem do piekarni  po świeże bułeczki i  nasze ulubione drożdżówki. Każdy z nas zabrał plecak z jedzeniem i piciem. Martynka, moja pięcioletnia córka, miała największy bagaż, bo na wycieczce nie mogło przecież zabraknąć jej ukochanych lalek i ostatnio zakupionej planszowej gry edukacyjnej „ A to było tak”. Na całe szczęście plecak, choć spory, nie był wcale ciężki. Wyruszyliśmy w drogę. Pogoda była rewelacyjna. Nasza trasa przebiegała leśnymi ścieżkami, więc było wyjątkowo przyjemnie. Gdy dotarliśmy na miejsce rozłożyliśmy koce i oddaliśmy się błogiemu leniuchowaniu . Pomysł z piknikiem był naprawdę udany. Słoneczko cudownie przygrzewało, a z koron drzew słychać było wesoły świergot ptaków. Gdy troszkę odpoczęliśmy, postanowiliśmy z synem pograć w piłkę . Martynka nie miała na to ochoty. Rozstawiła sobie bowiem swoją układankę edukacyjną A to było tak, obok naszych kocy i cichutku bawiła się nią. Gra w piłkę totalnie mnie wykończyła. Padłem na zieloną trawę i nie miałem siły się ruszyć. Zamknąłem oczy i chyba nawet chwilkę się zdrzemnąłem, ale zaczął mi dokuczać głód. Małżonka wyciągnęła z koszyka drożdżówki z truskawkami i borówkami. Po przekąsce zagraliśmy w karty. Martynka przyłączyła się do zabawy. Czas upływał nam bardzo szybko.  W końcu nadszedł moment powrotu. Niechętnie pakowaliśmy nasze tobołki. Do domu dotarliśmy, gdy zaczęło się już ściemniać. Wzięliśmy prysznic i niezmiernie zmęczeni, choć zadowoleni z wycieczki, położyliśmy się spać. To był wyjątkowo fajnie spędzony dzień.

poniedziałek, 20 listopada 2017

Piżama party



Moja 10 letnia wnuczka Mania zaprosiła dziś na noc 3 koleżanki z klasy. Dziewczynki postanowiły użądzić sobie piżama party – wieczorną imprezę w piżamach. Ola, Madzia i Ewka zaproszone były na godzinę 18:00. Wnuczka wszystko już przygotowała, pokój udekorowała balonami, zorganizowała poczęstunek, przebrała nawet pościel. Teraz trzeba tylko wymyślić w co będą się bawić, żeby wieczór upłynął miło i ciekawie. Mamo nie mam pomysłu w co się będziemy bawić! – zawołała zaniepokojona Mańka. Pomóż mi mamo coś wymyślić! Kochanie a pamiętasz grę którą dostałaś ostatnio od dziadziusia – tą z Trefla – jak się ona nazywa? Wiem – Na kółkach. To świetny pomysł, idę jej poszukać.
          Kiedy dziewczynki zapukały do drzwi plansza do gry Na kółkach była już rozłożona na biurku wnuczki. Gra to świetny quiz o przygodach popularnej bohaterki serialu dla młodzierzy Soy Luna. Koleżanki zachwycone były propozycją wnuczki. Gra Na kółkach Trefla okazała się wspaniałym pomysłem na spędzenie casu przez dziewczynki. Dziewczynki sprawdzały swoją wiedzę na temat Luny, śmiechom i wygłupom nie było końca. W między czasie częstowały się smakołykami przygotowanymi wcześniej i ani się nie obejrzały kiedy zrobiło się bardzo, bardzo późno. Zawsze tak jest przy świetnej zabawie – czas leci zdecydowanie za szybko.  Każda z zaproszonych dziewczynek zamarzyła o grze Na kółkach na własność. Dobrze, że zbliża się Mikołaj powiedziała Ewka. Jak wrócę do domu muszę napisać list do Świętego Mikołaja. My też, my też - zawturowała reszta dzieci. Mania była szczęśliwa, że koleżanki dobrze się bawiły i że dobrze zorganizowała imprezę. Była wdzięczna o przypomnieniu jej o schowanej do szafy grze od dziadka. Niestety nie miałam czasu z nią pograć więc mała odłożyła ją i całkiem o niej zapomniała. Spotkanie z przyjaciółkami przypomniało jej jaką ciekawą grę dostała. Dziś obiecałam Mańce, że w ten weekend koniecznie musimy razem pograć w grę Na kółkach.