piątek, 23 lutego 2018

Prezent urodzinowy



Wielkimi krokami zbliżał się karnawał, a to oznaczało ,że należy zająć się wyborem odpowiedniego prezentu urodzinowego dla mojego małego wnusia Michałka. Urodził się w tym samym dniu co ja , to znaczy pierwszego lutego. Chwila narodzin mojego była niesamowitym przeżyciem. Długo na niego czekaliśmy. Dzieciaki, tak wciąż o nich mówię, są po ślubie już prawie siedem lat, jednak Karolinka miała problemy z zajściem w ciążę. Gdy już się udało wszyscy mocno trzymali kciuki, by w końcu się udało. Traf chciał, że Michał przyszedł na świat w dzień moich urodzin. Od tej pory co roku świętujemy razem.  Oczywiście najważniejszy jest mój wnuczek, więc w przygotowanie przyjęcia urodzinowego wkładam całe swoje serce. Michał rośnie jak na drożdżach i rozwija się w niesamowicie błyskawicznym tempie, W tym roku , dnia pierwszego lutego będzie kończył całe dwa latka, o jakieś czterdzieści dziewięć lat mniej ode mnie. Długo myślałem o odpowiednim upominku urodzinowym. W końcu wpadłem  na pewien pomysł. Wybrałem się do sklepu z artykułami dziecięcymi  i kupiłem to o czym od dawna myślałem. Był to Vtech Jeździk.  Małego Cyklisty. Byłem zadowolony i miałem nadzieję, że mojemu maluszkowi też się spodoba. Nadszedł w końcu ten wyjątkowy dzień. Przybyłem na imprezę urodzinową przed czasem . Nie mogłem się doczekać, by wręczyć Michałkowi prezent. Bardzo chciałem zobaczyć jego reakcję, zanim przybędą pozostali goście. Wnuczek jednak nie bardzo wiedział, jak posługiwać się nowiusieńkim VTech Jeździk Małego Motocyklisty. Po pewnym jednak czasie powolutku zaczął sam się nim poruszać i co najważniejsze sprawiało mu to coraz więcej przyjemności. Byłem naprawdę szczęśliwy, że znów mogłem podarować maluszkowi wyjątkowy upominek. Podczas przyjęcia urodzinowego poprosiłem córkę , bym mógł zabrać następnego dnia naszego wyjątkowego maluszka na spacer w nowym jeździku. Oczywiście nie miała nic przeciwko temu, pod warunkiem , że przyjdę po niego o w miarę przyzwoitej godzinie, to znaczy nie wcześniej niż przed ósmą rano.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz