środa, 6 grudnia 2017

Znajda


Kilka dni temu moja wnuczka przyniosła do domu szczeniaczka, którego znalazła podczas zabawy z koleżankami w krzakach nieopodal naszego garażu. Piesek był wystraszony i strasznie słaby. Ktoś widocznie próbował się go pozbyć, gdyż biedne stworzenie, zapakowane zostało w torbę i porzucone. Na całe szczęście dziewczynki usłyszały cichutkie skomlenie                    i uratowały maleństwo przed śmiercią w męczarniach. Oczywiście moja wnuczka Kamilka chciała zostawić szczeniaka           w domu. Córka jednak nie wyraziła na to zgody.  Postanowiła , że piesek zostanie u nas do czasu znalezienia dla niego nowego domu. Kamilka nie odstępowała go na krok. Karmiła go i poiła i tuliła z całych sił. Daliśmy ogłoszenie  do lokalnej gazety. Jeden z dziennikarzy zainteresował się sprawą szczeniaczka i kilka dni później ukazał się wzruszający artykuł                 o naszej znajdzie. Na odzew nie trzeba było długo czekać. Tego samego dnia zadzwoniła młoda kobieta, która chciała się zaopiekować maleństwem. Wieczorem szczeniaczek znalazł się już w swoim nowym domu. Kamilka była w rozpaczy. Przez te kilka dni zdążyła się bardzo przywiązać do pieska. Rozumiałem ją i było mi żal patrzeć na jej cierpienie. Z samego rana zabrałem Kamilę na zakupy. Weszliśmy do sklepu z zabawkami i zawarliśmy układ, że może wybrać sobie dowolną zabawkę, ale koniec z lamentem. Widać było, że jest jej ciężko, ale perspektywa otrzymania prezentu rozwiała wątpliwości. Zresztą dobrze wiedziała, że szczeniaczek i tak już do niej nie wróci, bo ma nowy domek i zapewne kochających właścicieli. Kamilka zażyczyła sobie Annę i Elsę puzzle Glam. To jej ulubione postacie bajkowe, więc wybór wcale mnie nie zdziwił. Wróciliśmy do domu. Kamilka była już w dużo lepszym nastroju. Babcia nałożyła nam pysznej szarlotki, a my wspólnie zasiedliśmy do składania układanki. Po chwili rozległ się dzwonek do drzwi. Odwiedziła nas kobieta, która zaopiekowała się szczeniaczkiem i wręczyła Kamilce ogromną czekoladę i pamiątkowe zdjęcie naszej znajdy. Wnuczka była szczęśliwa i choć było jej żal, że szczeniaczek nie może z nami zostać, to jednak ucieszyła się , że znalazł dobrego właściciela. Gdy skończyliśmy układać Annę i Elsę puzzle glam, pobiegła do swojego pokoiku, by zawiesić na ścianie nad łóżeczkiem zdjęcie szczeniaczka.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz