Kilka dni temu moja wnuczka przyniosła do domu szczeniaczka,
którego znalazła podczas zabawy z koleżankami w krzakach nieopodal naszego
garażu. Piesek był wystraszony i strasznie słaby. Ktoś widocznie próbował się
go pozbyć, gdyż biedne stworzenie, zapakowane zostało w torbę i porzucone. Na
całe szczęście dziewczynki usłyszały cichutkie skomlenie i uratowały maleństwo przed śmiercią w
męczarniach. Oczywiście moja wnuczka Kamilka chciała zostawić szczeniaka w domu. Córka jednak nie wyraziła na
to zgody. Postanowiła , że piesek
zostanie u nas do czasu znalezienia dla niego nowego domu. Kamilka nie
odstępowała go na krok. Karmiła go i poiła i tuliła z całych sił. Daliśmy
ogłoszenie do lokalnej gazety. Jeden z
dziennikarzy zainteresował się sprawą szczeniaczka i kilka dni później ukazał
się wzruszający artykuł o
naszej znajdzie. Na odzew nie trzeba było długo czekać. Tego samego dnia
zadzwoniła młoda kobieta, która chciała się zaopiekować maleństwem. Wieczorem
szczeniaczek znalazł się już w swoim nowym domu. Kamilka była w rozpaczy. Przez
te kilka dni zdążyła się bardzo przywiązać do pieska. Rozumiałem ją i było mi
żal patrzeć na jej cierpienie. Z samego rana zabrałem Kamilę na zakupy.
Weszliśmy do sklepu z zabawkami i zawarliśmy układ, że może wybrać sobie
dowolną zabawkę, ale koniec z lamentem. Widać było, że jest jej ciężko, ale
perspektywa otrzymania prezentu rozwiała wątpliwości. Zresztą dobrze wiedziała,
że szczeniaczek i tak już do niej nie wróci, bo ma nowy domek i zapewne
kochających właścicieli. Kamilka zażyczyła sobie Annę i Elsę puzzle Glam. To
jej ulubione postacie bajkowe, więc wybór wcale mnie nie zdziwił. Wróciliśmy do
domu. Kamilka była już w dużo lepszym nastroju. Babcia nałożyła nam pysznej
szarlotki, a my wspólnie zasiedliśmy do składania układanki. Po chwili rozległ
się dzwonek do drzwi. Odwiedziła nas kobieta, która zaopiekowała się
szczeniaczkiem i wręczyła Kamilce ogromną czekoladę i pamiątkowe zdjęcie naszej
znajdy. Wnuczka była szczęśliwa i choć było jej żal, że szczeniaczek nie może z
nami zostać, to jednak ucieszyła się , że znalazł dobrego właściciela. Gdy
skończyliśmy układać Annę i Elsę puzzle glam, pobiegła do swojego pokoiku, by
zawiesić na ścianie nad łóżeczkiem zdjęcie szczeniaczka.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz