piątek, 7 października 2016

Udany urlop



Tegoroczne wakacje były dla nas wyjątkowo udane. Pogoda dopisywała letniemu wypoczynkowi. Na początku lipca udało nam się całą rodzinką wyjechać na kilka dni do kuzynostwa: Basi i Marka do Mikołajek. Nie widzieliśmy się od niemalże trzech lat, więc było            o czym opowiadać. Nasze dzieciaki podrosły już na tyle, że mogły się razem pobawić. Ostatnio , gdy mieliśmy okazję do wspólnego spotkania były zbyt małe, by się sobą zainteresować. Nasza córeczka Alicja skończyła niedawno siedem lat, a syn kuzynki Damian lada chwila kończy lat osiem. Niestety te kilka dni minęło zanim się obejrzeliśmy. Na pożegnanie Alicja dostała od Damiana grę edukacyjną „ Mały odkrywca idzie do szkoły- prehistoria i dinozaury”. Była przeszczęśliwa,.Zanim wyjechaliśmy okazało się jednak, że Basia z Markiem mają w tym samym czasie co my  planowany wakacyjny urlop  i nie mają właściwie żadnych konkretnych planów co do wyjazdu. Postanowiliśmy więc , że zrobimy sobie wspólny wypad nad morze, chociaż na tydzień w połowie sierpnia. Po powrocie do domu żona przeszukiwała internet, by znaleźć najdogodniejszą dla naszej szóstki ofertę zakwaterowania. Nie było to proste zadanie, gdyż wiele miejsc było już zarezerwowanych. Udało się jednak w końcu znaleźć sympatyczny domek letniskowy niedaleko Kołobrzegu i kilka kroków do plaży. Cena również nie była zbyt wygórowana. Zadzwoniłem do Marka, przedstawiłem mu ofertę i już za kilka dni pakowaliśmy walizki. Alicja oczywiście do swojej torby        z zabawkami zabrała otrzymany w Mikołajkach od Damiana grę edukacyjną „Mały odkrywca idzie do szkoły – prehistoria i dinozaury”. Spotkaliśmy się na miejscu. Pogoda była wspaniała , więc zaraz po rozpakowaniu walizek udaliśmy się plażę. Kolejne dni upływały pod znakiem błogiego lenistwa. W ciągu dnia plażowaliśmy, a wieczorem biesiadowaliśmy na niewielkim tarasie. Poznaliśmy również przesympatyczną rodzinę z Zakopanego z ośmioletnim          synkiem, więc było dość wesoło. Dzień za dniem upływał coraz szybciej. W końcu nadszedł czas wyjazdu. Pożegnaliśmy nowopoznanych górali i wypoczęci i zadowoleni ruszyliśmy w drogę powrotną do domów.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz