Ostatnio dłuższy okres czasu miałem okazję spędzić z moją
wnuczką Amelką . Jej tata wyjechał do Niemiec na dwumiesięczne szkolenie, zaś moja córka
codziennie pracowała do późnych godzin wieczornych w redakcji znanego kobiecego
miesięcznika. Amelia jest bardzo spokojnym i grzecznym dzieckiem. Sprawowanie
nad nią opieki to czysta przyjemność. Oczywiście podczas jej pobytu należało
dziecku, poza obowiązkami szkolnymi, zapewnić
jakąś dozę rozrywki. Zdaję sobie sprawę, że choć jej rodzice nie mają w
zwyczaju sadzać dziecka na długie godziny przed monitorem, to obecnie gry
komputerowe oraz konsole towarzyszom dzieciom od najmłodszych lat. Ostatnio
jednak z wielką radością przyglądam się wzrostowi popularności gier planszowych
dla dzieci i coraz
większej ich różnorodności. Postanowiłem zatem wykorzystać ten trend.
Producenci gier planszowych dla dzieci dbają
bowiem o to, by rozrywka mogła być rodzinna, by sprawiała frajdę nie
tylko najmłodszym, ale i rodzicom.
W moim domu jest wiele gier
planszowych dla dzieci, tych sprzed lat, którymi zwykły się bawić moje córki.
Choć w okrojonej i skromnej szacie graficznej, to jednak schematy gry pozostały
te same. Najważniejsze w tym wszystkim jest to, żeby gra była prosta, ale
wymagała myślenia i kombinowania. A grać z dziećmi warto! Ten sposób spędzania
czasu nie tylko rozwija różne umiejętności, ale również pozwala na wspólne
spędzanie czasu z rodzicami, rodzeństwem czy też dziadkami. Jest jednocześnie
dobrą zabawą i nauką zdrowej
rywalizacji. Ponadto daje satysfakcję z wygranej, ale również uczy bardzo
trudnej sztuki przegrywania. Przed przyjazdem Amelki postanowiłem zajrzeć do Internetu i poczytać na temat współczesnych
gier planszowych. Okazało się, że moda na wspólne granie powraca. Powstają specjalistyczne
sklepy, portale społecznościowe dla miłośników gier, a nawet ich funkluby. Gry
planszowe dla dzieci są natomiast coraz ładniejsze, lepiej wykonane, trwalsze.
Oczywiście poza dość sporą kolekcją gier minionego pokolenia postanowiłem
również zaopatrzyć się w nieco nowsze wersje gier planszowych. Dzięki temu
codziennie wieczorem zasiadaliśmy wspólnie z moją wnuczką do małej partyjki.
Amelka była zachwycona nową formą rozrywki, zaś dla mnie te wieczory należały
do najlepiej spędzonych w jej towarzystwie. Mam
nadzieję, że nieraz będziemy mieli jeszcze okazję to powtórzyć.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz