0 MÓJ
PRZYJACIEL - TADEUSZ
W zeszły czwartek odwiedziłem mojego serdecznego przyjaciela
Tadeusza. Mieszka on w pobliskim sąsiedztwie, w dużym domu jednorodzinnym z pięknym ogrodem. Bardzo
lubię wpadać do niego na małą partyjkę
szach wiosenną porą. Tadeusz ma również niecodzienne hobby. Uwielbia
układać puzzle. Na poddaszu domu
znajduje się jego gabinet. Oczywiście wstęp do niego jest ściśle wzbroniony,
nawet jego żona może tam zaglądać tylko i wyłącznie w obecności męża.
Wszystko w trosce o jego ukochane puzzle. Pod ścianami gabinetu, na wysokich
pod sam sufit półkach leżą poukładane motywami pudełka z układankami, i tak w
pierwszej kolejności znajdują się krajobrazy, rośliny, następnie zwierzęta,
potem miasta, samochody, samoloty, motocykle, statki, jednak największą część
kolekcji stanowią puzzle z cyklu kosmos. Te ostatnie są chyba najbardziej
pracochłonne, a im większy stopień trudności i złożoności zadania tym większą
satysfakcja. Tak przynajmniej twierdzi mój stary przyjaciel. Pośrodku pokoju stanowiącego gabinet znajduje
się ogromny, dobrze oświetlony stół, który jest głównym miejscem pracy
Tadeusza. Ciekawą część kolekcji
stanowią puzzle trójwymiarowe, tzw. 3D. Te z kolei zajmują swoje specjalne miejsce
w gabinecie pasjonata. W oszklonej gablocie można podziwiać te dzieła.
Najlepszy efekt wizualny stanowi kula ziemska, którą w zeszłym roku
sprezentowałem Tadeuszowi na jego pięćdziesiąte urodziny, jest ona dodatkowo
podświetlona modnym w ostatnim czasie, kolorowym oświetleniem ledowym. Kolekcja
Tadeusza jest imponująca. On sam nie chce zdradzić jak duża, ale wystarczy
przekroczyć próg gabinetu, by zrozumieć jak wiele pracy, wysiłku i czasu to
wszystko kosztowało. Niewielu zapewne z nas może się pochwalić takim hobby.
Jakiś czas temu starałem się namówić przyjaciela, by spróbował zorganizować
wystawę swoich prac. Niestety bezskutecznie. Tadeusz uparcie twierdzi, że
wszystko co zbudował, stworzył ku własnej uciesze i nie jest to przeznaczone
dla innych oczu. Moim zdaniem troszkę w tym egoizmu i pyszałkowatości.
Natomiast jedynym z pozytywów jego pasji jest to,
że nigdy nie mam ani ja ani nikt inny problemu z doborem odpowiedniego prezentu dla
Tadeusza. Wystarczy odwiedzić sklep z
zabawkami i prezent w postaci nowego opakowania puzzli zawsze się znajdzie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz