Dwa dni temu mój ośmioletni syn Igor zachorował. W nocy
dostał wysokiej gorączki, miał silne dolegliwości żołądkowo-jelitowe. Z samego
rana udaliśmy się do przychodni. Kolejka do lekarza była imponująco długa.
Właściwie nie było czemu się dziwić. Początek jesieni to pora roku sprzyjająca
zachorowaniom. Zimne ranki i wieczory, a za dnia dość wysokie temperatury
przyczyniają się do wzrostu przeziębień ,
głównie wśród najmłodszych. Do lekarza rodzinnego dostaliśmy się po niemalże
dwóch godzinach oczekiwania. Okazało się, że to infekcja wirusowa, której przebiegowi
towarzyszą biegunka i wymioty, wysoka temperatura oraz ogólne osłabienie
organizmu. W drodze powrotnej do domu wstąpiliśmy do apteki i wykupiliśmy
wszystkie niezbędne lekarstwa. Pierwszy dzień choroby dał nam wszystkim w kość.
Na całe szczęście podane medykamenty dość szybko zaczęły działać i następnego
dnia Igor poczuł się już o wiele lepiej. Przede wszystkim minęły dolegliwości
ze strony układu pokarmowego. Lekarz jednak zalecił leżenie w łóżku przez
przynajmniej pięć dni. Igorowi, który czuł się coraz lepiej, najzwyczajniej w
świecie zaczęło się nudzić. Żona musiała wrócić do pracy, więc wziąłem dwa dni
urlopu. Postanowiłem urozmaicić synowi kolejny dzień choroby. Wyciągnąłem z
szafy z zabawkami jego ulubioną grę „5
sekund Junior”. Rzadko znajdujemy czas na wspólną zabawę, gdyż dużo pracuję , a
gdy wracam do domu na taka rozrywkę jest albo za późno, albo najzwyczajniej w
świecie nie mam już siły i ochoty na jakiekolwiek zabawy. Choroba syna była zatem
znakomitą okazją, by spędzić ze sobą trochę czasu. Igor czuł się na tyle
dobrze, że wspólna gra nie nadwyrężała jego zdrowia. Oczywiście w grze „ 5 sekund junior” wygranym zawsze był Igor, choć tak naprawdę
dawałem spore fory. Wspaniale było patrzeć jak wiele radości sprawia mu wygrana.
Cały dzień poświęciliśmy zabawie, z małą przerwą na zjedzenie przygotowanego
przez żonę obiadu. Dla nas obojga był to wyjątkowy dzień. Chyba oboje czuliśmy
jak bardzo wspólna zabawa zbliżyła nas
do siebie. Obiecałem Igorowi ,że częściej będę brał taki wolny dzień i
poświęcał go tylko jemu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz