wtorek, 27 marca 2018

Pechowy wtorek


          We wtorek mój 9 letni synek Igor miał mały wypadek na rowerze, przewrócił się na tyle nieszczęśliwie, że uderzył brodą o kierownicę i przeciął sobie podbródek. Szybko trafiliśmy na izbę przyjęć, potem znieczulenie, szycie... nie było przyjemnie, choć Igor był bardzo, bardzo dzielny, nawet nie jęknął podczas szycia. Na szczęście wszystko skończyło się dobrze. Trochę przestraszeni i zmęczeni wróciliśmy do domu. Igor szybko położył się spać – miał dość wrażeń. Chciałem małemu jakoś wynagrodzić cierpienie i postanowiłem kupić mu jakąś nową grę, gdyż Igor jest wielkim fanem gier  planszowych. Poza tym dzieciak będzie miał kilka dni wolnych od szkoły więc tym bardziej będzie potrzebował jakiejś rozrywki. Następnego dnia z samego rana w zaprzyjaźnionym sklepie z zabawkami kupiłem grę Trefla – 5 sekund edycja limitowana z pytaniami, które ułożyli sami gracze. Bardzo ciekawa i rozchwytywana wręcz pozycja. Igor był zachwycony bo grał w 5 sekund już kilka razy z kolegami i już nie jeden raz słyszałem od synka, że chciałby dostać 5 sekund.
          Do gry zasiadła jak zwykle cała rodzina, na twarzy synka pojawił się szeroki uśmiech, bardzo dziękował mi za prezent i oczywiście wszystkich nas ograł. Było dużo zabawy i śmiechu. Pytania w grze nie są wcale takie trudne ale ograniczenie czasowe powoduje, że czasem można naprawdę głupio odpowiedzieć. Np. na pytanie – wymień trzech znanych Henryków – jedna z odpowiedzi jaka padła to Jan Trzeci Henryk Sobieski. Niestety to była moja odpowiedź i jeszcze długo rodzinka śmiała się ze mnie. No cóż w grze trefla chodzi o to aby odpowiadać błyskawicznie ale z głową.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz