środa, 21 marca 2018

Piłka plażowa


          Nareszcie wakacje, długo wyczekiwane dwa miesiące luzu. Jesteśmy z rodziną na cudownym, dwutygodniowym urlopie na Helu. Pogoda jest idealna, 26 stopni, woda też całkiem ciepła, plaża czysta jak na polskie warunki, miły mały hotelik z dobrym domowym jedzeniem – czego chcieć więcej. Codziennie zabieramy dzieciaki na plażę ponieważ zarówno córka jak i syn uwielbiają pływać a pływanie w rozfalowanym lekko morzu sprawia im ogromną przyjemność. Żona się opala, ja czytam swoją ulubioną książkę – jest idealnie.
          Dzieciaki wybudowały ogromny zamek z piasku ale niestety zbyt duża fala  nieoczekiwanie zniszczyła misterną konstrukcję. Marysia zaczyna płakać, Tymek jest wściekły i cała sielanka znika jak za dotknięciem różdżki złej czarownicy. Dzieciaki zaczynają marudzić, że nudno i że chcą wracać do hotelu. Żona jeszcze niezadowolona z efektów opalania chce jeszcze zostać na plaży, a ja przerwałem książkę w najciekawszym momencie. Trzeba było szybko coś wymyślić żeby zająć dzieciaki choć na godzinkę. Na szczęście przypomniałem sobie, że żona spakowała do torby plażowej piłkę. Zaproponowałem dzieciakom zabawę piłką i o dziwo bez marudzenia się zgodzili. Piłka była nowiusieńka z pięknym obrazkiem z bajki „Mała syrenka”. Obrazek przedstawiał główną bohaterkę bajki syrenkę Ariel i jej podwodnych przyjaciół. Kiedy Tymek zobaczył piłkę oburzył się, że to piłka dla dziewczyn i nie będzie grał. No niestety dziewięcioletni chłopcy mają uczulenie na wszystko co według nich jest „dziewczyńskie”. Marysia na szczęście wiedziała jak przekonać brata do wspólnej zabawy. Zaprosiła do gry małą dziewczynkę która z rodzicami plażowała się tuż obok nas i kiedy Tymoteusz zobaczył jak dziewczyny świetnie się bawią postanowił do nich dołączyć. Syrenka Ariel to bohaterka lubiana głównie przez dziewczynki ale sama bajka jest przeznaczona dla przedstawicieli obu płci. Dzieci bawiły się prawie dwie godziny, żona pięknie się opaliła, ja dokończyłem spokojnie lekturę i wszyscy byli zadowoleni.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz