wtorek, 14 kwietnia 2015
Puzzle i łamigłówki
W ostatnim czasie miałem okazję odwiedzić swoich starych znajomych w Katowicach. Z miastem tym wiąże się wiele niezapomnianych wspomnień z okresu studiów. Tym bardziej z przyjemnością tam wracam. Trzeciego dnia pobytu, pomimo zimowej aury, wybrałem się ze Staszkiem i jego żoną Marylą na spacer po Placu Śląskim. W pewnym momencie w oczy rzucił mi się ogromny plakat z napisem "Puzzle i łamigłówki". Zaciekawieni postanowiliśmy wejść i sprawdzić co kryje się pod tym tytułem. Byliśmy mile zaskoczeni. Okazało się, że trafiliśmy na nietypową wystawę puzzli i łamigłówek, jak sama nazwa wskazywała. Była to pierwsza i mam nadzieję, że nie ostatnia, tego typu wystawa na terenie naszego kraju, która w niezwykle rozrywkowy sposób połączyła matematykę i logikę z zabawą, natomiast jej pomysłodawcami i po części organizatorami byli niemieccy matematycy z jedynego na świecie aktywnego muzeum matematyki. Zainteresowanie było ogromne, szczególnie wśród dzieci i młodzieży, tym bardziej że wystawa została zorganizowana w trakcie ferii zimowych. Do rozwiązania przygotowano ponad 40 łamigłówek i zagadek matematycznych. Każdy odwiedzający wystawę mógł spróbować swoich sił. Kolejną atrakcją były przygotowane na kilkunastu stojakach zadania związane z układaniem skomplikowanych puzzli 2D i 3D. Ten obszar wystawy najbardziej mnie zaciekawił. Nie były to zwykłe układanki, które zdarzało się mi niejednokrotnie składać ze swoimi wnukami. Pomimo całkiem niezłej wprawy w układaniu puzzli, przygotowane przez matematyków zadania znalazły się poza zasięgiem mojego umysłu. Niestety jestem typowym humanistą, a nauki ścisłe są moją piętą achillesową. Przyjemnie natomiast było przyglądać się poczynaniom naszej wykształconej i żądnej wiedzy młodzieży. Oczywiście stopień złożoności zadania był uzależniony od wieku zwiedzających, nie zabrakło zatem zagadek przeznaczonych dla najmłodszych odbiorców. Dla nich przygotowane zostały puzzle i łamigłówki adekwatne do ich rozwoju intelektualnego oraz sprawności psycho-ruchowej. Przyznam Wam się szczerze, że mnie również można było śmiało zaliczyć do tej młodszej grupy odbiorców. Mam nadzieję, że tego typu wystawy będą częściej organizowane na terenie naszego kraju. Poza walorami edukacyjnymi są przecież świetną rozrywką.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz