poniedziałek, 15 czerwca 2015

Dni Tomaszowa


W zeszłym tygodniu wybraliśmy się cała rodziną na zorganizowane przez władze naszego miasta Dni Tomaszowa. Impreza rozpoczęła się piątkowym popołudniem ,zaś finał przewidziano na  późne godziny wieczorne w niedzielę. Pogoda była wspaniała. Na Placu zebrały się tłumy. Wszystko dlatego, że tego typu impreza ostatnio odbyła się w naszym mieście kilka lat temu. Za sprawą nowo  wybranych władz przywrócono  wieloletnią tradycję. Dni Tomaszowa rozpoczęto pokazem najmłodszych gwiazd estrady, tj. utalentowanego zespołu tanecznego, wielokrotnie nagradzanego  w konkursach na terenie całej Polski. Tego wieczoru punktem kulminacyjnym okazał się jednak koncert znanego młodzieżowego zespołu. Program imprezy był naprawdę urozmaicony. Poza oczywiście występami scenicznymi odbywały się również drobne atrakcje współtowarzyszące przeznaczone dla najmłodszej grupy mieszkańców Tomaszowa., tzn. karuzele, zjeżdżalnie, pokazy szczudlarzy, stoiska                         z malowaniem twarzy i włosów oraz wiele konkursów, w których można było zdobyć ciekawe nagrody. Ku mojemu zaskoczeniu zorganizowany został  również  turniej gier planszowych minionego pokolenia. Nie omieszkałem zatrzymać się tam na dłuższą chwilę, by choć na chwilę powrócić wspomnieniami do lat młodzieńczych. Chętnych do wzięcia udziału                       w rywalizacji było sporo. Przeważała jednak grupa osób w wieku powyżej lat trzydziestu. Młodsi  postawili jednak na rozgrywane niedaleko turnieje  gier interaktywnych. Gry planszowe choć wracają ponoć do łask są jeszcze  daleko     z tyłu za wszechobecną komputeryzacją, ale mam nadzieję, że producenci tych gier będą potrafili w niezbyt odległej przyszłości zjednać sobie rzeszę fanów       w różnych kategoriach wiekowych. W każdym razie zlokalizowana na uboczu sceny strefa gier planszowych cieszyła się rosnącą popularnością . W strefie tej rozstawiono kilkanaście namiotów, pod którym można było zagrać w inną grę, począwszy od tak popularnych jak Chińczyk, Monopoly, Zbieranie Grzybów po troszkę nowocześniejsze jak Scrabble czy Gra o tron. Pomysł był naprawdę rewelacyjny i niedrogi   w zorganizowaniu. Pod namiotami spędziłem niemalże cały wieczór. Zabawa była wyśmienita, a ponieważ cała impreza trwała aż do niedzieli , w sobotę zabrałem ze sobą do strefy gier planszowych swoje wnuki. Śmiechu było co niemiara, ale bardzo im się podobało. Niestety                            w niedzielę cały dzień lało, dopiero późnym wieczorem pogoda się poprawiła, więc wybraliśmy się na ostatni punkt programu : pokaz sztucznych ogni.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz