Wracając ostatnio z podróży służbowej zatrzymałem się w nowo
wybudowanym podwarszawskim centrum handlowym. Jego rozmiary zaparły były
ogromne. To chyba największe centrum w Polsce. W każdym razie postanowiłem
zajrzeć do środka. Obiecałem bowiem wnuczkowi, że przywiozę mu z podróży
prezent. Byłoby głupio gdybym wrócił z pustymi rękoma. Kacper, tak ma imię mój
sześcioletni wnuk, najbardziej ze wszystkich zabawek lubi gry planszowe dla
dzieci. Od wewnątrz centrum wyglądało na jeszcze większe . Na całe szczęście
przy każdym wejściu usytuowane były punkty informacyjne, w których można było zasięgnąć porady
w zakresie znajdujących się terenie obiektu sklepów i restauracji. Bardzo miła
Pani pokierowała mnie zgodnie
z celem moich poszukiwań do sklepu, w którym mógłbym nabyć poszukiwany
przeze mnie podarunek. Znajdował się on na trzecim i ostatnim piętrze
handlowego olbrzyma. Długo nie musiałem szukać, ponieważ gdy tylko otworzyły
się drzwi windy, oczom moim ukazał się bardzo kolorowy salon, na którego straży
stał dwumetrowy jednooki Jack ( dla mniej wtajemniczonych był to pirat). Gdy
przekroczyłem próg sklepu, oniemiałem z wrażenia. Tak nowoczesnego i dobrze zaopatrzonego sklepu z dziecięcymi
zabawkami długo by szukać. Były tam chyba wszystkie kategorie zabawek, a wśród
nich oczywiście dział gier planszowych dla dzieci . Przy każdym stojaku stał elektroniczny słupek z
monitorem, na którym w prosty sposób można było odnaleźć poszukiwaną przez nas
grę. Było to o tyle przyjazne klientowi, że asortyment został podzielony według
kilku kategorii. Po pierwsze jeżeli nie wiadomo było jak nazywa się gra o jaką
nam chodzi, wystarczyło wybrać odpowiednią kategorię , na przykład gry
strategiczne, a potem wpisać poszukiwaną
frazę. Na monitorze pojawiały się propozycje gier odpowiadające wpisanym
kryteriom, co więcej jeżeli wybraliśmy już konkretną pozycję wystarczyło
kliknąć, by na monitorze pojawił się cały opis gry oraz dokładnie określona
półka sklepowa na której można znaleźć wybrana przez nas grę. Rewelacyjny
pomysł. Bez trudu zatem udało mi się zakupić prezent i z uśmiechem na twarzy
ruszyłem w dalszą drogę.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz