czwartek, 11 czerwca 2015

Wesele

W zeszłym miesiącu bawiłem się jako gość na weselu mojego bratanka Igora. Powiem szczerze, że młoda para prezentowała  się tak cudownie, że gdyby nie to, że jestem mężczyzną  niejeden raz łezka zakręciłaby mi  się w oku, a poza tym sama zabawa na weselu była wyśmienita. Wszystko dzięki rewelacyjnemu zespołowi i wodzirejowi, który sprawił, że ta impreza na długi e lata pozostanie w pamięci niejednego gościa . Gry towarzyskie to niemal nieodłączny element każdego wesela. Pozwalają one uniknąć nudy i rutyny. Oczywiście zabawą wprowadzająca były oczepiny. To starodawny zwyczaj podkreślający rozstanie się przez Młodych ze stanem panieńskim i kawalerskim. Obrzędowi temu towarzyszą różne zabawy, konkursy i gry  towarzyskie. Mnie osobiście podobała się gra pod nazwą „poznajmy się”, choć w jej udziale powinny niewątpliwie brać udział pary, które mają duże poczucie humoru i nie należą do typu zazdrośników. Gra miała przede wszystkim za zadanie sprawdzić, czy nowożeńcy dobrze poznali się w okresie narzeczeństwa. Po kolei Panna Młoda oraz Pan Młody rozpoznawali swoje połówki po wymienionej części ciała. Na pierwszy ogień poszła Panna Młoda, której zawiązano oczy. Panowie zaś razem z Panem Młodym zasiedli na przygotowanych krzesełkach. Panna Młoda miała rozpoznać nowo upieczonego małżonka najpierw po nosie, potem po udach,     a na końcu po pośladkach. Śmiechu było co niemiara. Potem przyszła kolej na Pana Młodego. I tutaj podobnie, mąż szukał żony zmysłem dotyku najpierw po nosie, udach no i żeby podgrzać nieco atmosferę na sali weselnej, po biuście. Na całe szczęście udało mu się odgadnąć, które piersi należały do wybranki serca, w przeciwnym razie mogłoby się to źle skończyć. Kolejną z gier towarzyskich, która wzbudziła największe emocje wśród gości był tzw. „sznurek z ubrań”.  Zabawa polegała na spleceniu z ubrań gości jak najdłuższego sznurka. W tym celu utworzono dwa zespoły, ustawione naprzeciw siebie w dość sporej odległości. Uczestnicy gry musieli upleść sznur z ubrań  w jak najszybszym czasie. Wygrała natomiast drużyna, która jako pierwsza dotarła do obozu przeciwnika. Oczywiście gier towarzyskich było o wiele więcej. Na zakończenie każdej z nich zwycięzcy konkurencji otrzymywali nagrody, zazwyczaj w postaci butelki wódki weselnej, bądź dodatkowej porcji tortu. Takie zabawy mogą

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz