Kilka dni temu otrzymałem
od przyjaciela grę "5 sekund - edycja specjalna". Była to kolejna
odsłona szalonej i zabawnej gry dla rodziny i znajomych. Wszystkie pytania
zostały tym razem stworzone przez graczy dla graczy. Wprowadzono także dodatkową
pulę pustych kart, która pozwala na urozmaicenie rozgrywki własnymi pytaniami.
Postanowiłem więc wypróbować ją razem z moimi znajomymi podczas wiosennego
pikniku. Grę rozpoczęliśmy od ustawienia na środku planszy z kartami,a na
Gorącym Krześle zasiadł mój przyjaciel Stanisław. Inni gracze losowali pytanie,
a gracz na krześle musiał udzielić poprawnie trzech odpowiedzi w przeciągu
pięciu sekund. Jeżeli odpowiedzi są poprawne, przesuwał swój pionek w stronę
mety, lecz jeśli nie udało mu się odpowiedzieć, pytanie przechodziło do
kolejnego gracza. Wygrywał ten, komu uda się przejść całą planszę. Gra ta
strasznie nas pochłonęła. Zanim się obejrzeliśmy nadszedł już wieczór, jednak
nie zakończyliśmy spotkania. Zaraz po pikniku postanowiliśmy udać się na spacer
do centrum miasta, gdzie było wiele atrakcji, jednak my wybraliśmy uroczą
kawiarenkę, w której spędziliśmy czas śmiejąc się i rozmawiając o sprawach
ważnych i ważniejszych. Później wybraliśmy się na imprezę. Po dwunastej w nocy
wróciliśmy do swoich domów. Rozmyślając nad całym dniem doszedłem do wniosku,
że najlepszą atrakcją była jednak gra "5 sekund - edycja specjalna",
dlatego umówiłem się z przyjaciółmi na kolejną wspaniałą rozgrywkę.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz