Maj to dla mnie miesiąc szczególny, gdy cała przyroda z całym
impetem budzi się do życia. Jest to również okres bardzo radosny dla małych
przedszkolaków, gdyż coraz częściej udajemy się na spacery. Kilka dni temu z
grupą starszaków udaliśmy się na pieszą wycieczkę do lasu. Na szczęście pogoda
dopisała i dzieciaki
mogły spędzić troszkę czasu na łonie natury. Motywem przewodnim wycieczki było
zapoznanie najmłodszych jej uczestników z żyjącymi w lesie zwierzętami oraz
występującą tam roślinnością. Dzieci uważnie słuchały mojego wykładu. Przechadzaliśmy się więc , bacznie
obserwując naturalny ekosystem świata roślin i zwierząt. Poznawaliśmy przyrodę
za pomocą zmysłu wzroku, słuchu, dotyku, a także węchu. Dzieci oglądały różne
okazy przyrodnicze. Każdy starał się zapamiętać jak najwięcej odgłosów lasu. Po
lesie oprowadzał nas zaprzyjaźniony leśniczy. Dzieci pomimo tak młodego wieku
wykazały się dużą wiedzą na temat ochrony przyrody. W pewnym jednak momencie w
lesie nastała niemalże cisza, niebo zaciągnęły potężne czarne chmurzyska.
Wszystko wskazywało na zbliżającą się wielkimi krokami nawałnicę. Na całe
szczęście niedaleko znajdowała się leśniczówka, w której znaleźliśmy
schronienie. Wkrótce na zewnątrz rozpętało się prawdziwe piekło. Utknęliśmy w
środku na dobrą godzinę. Dzieciaki zaczęły się powoli nudzić , gdy
przypomniałem sobie, że do plecaka zapakowałem kilka gier planszowych, między
innymi lubianą przez maluchy najnowszą
grę firmy Trefl „ Boom, Boom Gdzie jest Dory ?” To był strzał w dziesiątkę.
Dzieciaki podzieliły się na grupy i w ciszy i skupieniu zajęły się zabawą. Pan
leśniczy przygotował dla maluchów słodki poczęstunek. Z zainteresowaniem obserwowałem rozgrywki
moich przedszkolaków. Uwagę moją przykuła jednak grupa grająca w „ Boom Boom
Gdzie jest Dory?” Gra tematyką i szatą graficzną nawiązywała do jednej z moich
ulubionych bajek produkcji Walta Disney’a. Postanowiłem przyłączyć się do gry.
Moja rozgrywka nie trwała jednak długo, gdyż niespodziewanie zza chmur wyjrzało
słońce i wkrótce mogliśmy
wyruszyć w drogę powrotną. Podziękowaliśmy leśniczemu za schronienie i
poczęstunek i zaprosiliśmy do odwiedzenia naszego przedszkola.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz