wtorek, 28 czerwca 2016

Leśna przygoda


Maj to dla mnie miesiąc szczególny, gdy cała przyroda z całym impetem budzi się do życia. Jest to również okres bardzo radosny dla małych przedszkolaków, gdyż coraz częściej udajemy się na spacery. Kilka dni temu z grupą starszaków udaliśmy się na pieszą wycieczkę do lasu. Na szczęście pogoda dopisała                 i dzieciaki mogły spędzić troszkę czasu na łonie natury. Motywem przewodnim wycieczki było zapoznanie najmłodszych jej uczestników z żyjącymi w lesie zwierzętami oraz występującą tam roślinnością. Dzieci uważnie słuchały mojego  wykładu. Przechadzaliśmy się więc , bacznie obserwując naturalny ekosystem świata roślin i zwierząt. Poznawaliśmy przyrodę za pomocą zmysłu wzroku, słuchu, dotyku, a także węchu. Dzieci oglądały różne okazy przyrodnicze. Każdy starał się zapamiętać jak najwięcej odgłosów lasu. Po lesie oprowadzał nas zaprzyjaźniony leśniczy. Dzieci pomimo tak młodego wieku wykazały się dużą wiedzą na temat ochrony przyrody. W pewnym jednak momencie w lesie nastała niemalże cisza, niebo zaciągnęły potężne czarne chmurzyska. Wszystko wskazywało na zbliżającą się wielkimi krokami nawałnicę. Na całe szczęście niedaleko znajdowała się leśniczówka, w której znaleźliśmy schronienie. Wkrótce na zewnątrz rozpętało się prawdziwe piekło. Utknęliśmy w środku na dobrą godzinę. Dzieciaki zaczęły się powoli nudzić , gdy przypomniałem sobie, że do plecaka zapakowałem kilka gier planszowych, między innymi lubianą przez maluchy  najnowszą grę firmy Trefl „ Boom, Boom Gdzie jest Dory ?” To był strzał w dziesiątkę. Dzieciaki podzieliły się na grupy i w ciszy i skupieniu zajęły się zabawą. Pan leśniczy przygotował dla maluchów słodki poczęstunek.     Z zainteresowaniem obserwowałem rozgrywki moich przedszkolaków. Uwagę moją przykuła jednak grupa grająca w „ Boom Boom Gdzie jest Dory?” Gra tematyką i szatą graficzną nawiązywała do jednej z moich ulubionych bajek produkcji Walta Disney’a. Postanowiłem przyłączyć się do gry. Moja rozgrywka nie trwała jednak długo, gdyż niespodziewanie zza chmur wyjrzało słońce              i wkrótce mogliśmy wyruszyć w drogę powrotną. Podziękowaliśmy leśniczemu za schronienie i poczęstunek i zaprosiliśmy do odwiedzenia naszego  przedszkola.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz