Z utęsknieniem czekaliśmy z żoną na przyjazd naszego jedynego
wnuczka Patryczka. Kilka lat temu nasz córka wyemigrowała z mężem i trzyletnim
wówczas synkiem na Cypr w pogoni za lepszym życiem. Początkowo byliśmy bardzo
przeciwni temu pomysłowi, twierdząc, że wyjazd z tak mały dzieckiem nie jest
najlepszym rozwiązaniem . Córka jednak postawiła na swoim. Początkowo było im
naprawdę ciężko. Pracę znaleźli właściwie od razu, więc musieli zapewnić opiekę
małemu pod ich nieobecność. Zapisali go więc do przedszkola. Patryk kilka
pierwszych tygodni nie mógł się tam odnaleźć. Szybko jednak chłonął język
grecki i w miarę upływu czasu czuł się coraz swobodniej. Raz do roku w wakacje,
które trwają tam trzy miesiące córka przylatuje z wnukiem i zostawia go nam
cały miesiąc. Patryk niedawno skończył osiem lat. Od pewnego czasu bardzo
interesuje się astronomią i wszystkim co jest z nią związane. Zna chyba wszystkie gwiazdozbiory i potrafi
na niebie określić ich położenie, a jego marzeniem jest , aby zostać
astronautą. Pomyślałem, że fajnie by było kupić na jego powitanie jakąś drobnostkę
związaną właśnie z jego kosmiczną pasją. Tuż przed jego przylotem udałem się do
centrum handlowego w poszukiwaniu „tego czegoś”. Wcale nie było to łatwe
zadanie. Nie chciałem , aby to była kolejna książka, ale coś czego jeszcze nie
ma. W pewnym momencie w oknie wystawowym jednego ze sklepów dojrzałem puzzle „Droga
mleczna”. Kupiłem układankę i w domu
opakowałem ją w ozdobny papier. Do przyjazdu Patryka pozostały zaledwie dwie
godziny. Włączyłem telewizor i czekałem. Z kuchni dochodziły smakowite zapachy.
Moja żona specjalnie na przyjazd wnuczka upiekła jego ulubione ciasto z
malinami i właśnie kończyła lepić pierogi z kapustą i grzybami. Zastanawiałem
się czy nie wygłupiłem się z prezentem. Z rozważań wyrwało mnie głośne pukanie do
drzwi i pędem pobiegłem je otworzyć. W progu stał Patryk z córką. Gorąco
obydwoje uściskałem i wręczyłem wnuczkowi
upominek. Patryk zdarł ozdobny papier i pisknął z zachwytu. Ulżyło mi. Wieczorem
wspólnie ułożyliśmy puzzle „ Droga mleczna”. Wyglądały imponująco.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz