piątek, 26 sierpnia 2016

uRODZINKI


Kilka dni temu zostałem zaproszony do wnuczka na jego piąte urodziny, które przypadają w środku lata. Z tego tez powodu zorganizowane one zostały na działeczce córki. Atrakcji dla dzieciaków tam nie brakuje. Duży basen, trampolina, huśtawka, hamak, piaskownica. Wszystko co dla dziecka najlepsze     i przede wszystkim zabawa na świeżym powietrzu. Podczas wakacji, gdy córka    z zięciem pracują, codziennie z małżonką zabieramy Alanka na działkę, by nie musiał spędzać wolnego czasu w domu przed telewizorem. Altanka posiada       w pełni wyposażona kuchnię, więc z przygotowaniem obiadu nie ma żadnego problemu. Co więcej kilka działek dalej na wakacje zawitał do sąsiadki jej wnuczek o rok starszy od Alana. Dzieciaki świetnie się razem bawiły. Na urodzinach nie mogło więc zabraknąć ulubionego wakacyjnego kolegi wnuczka. Przyjęcia zostało zaplanowane na godzinę szesnastą w sobotnie popołudnie. Kupiliśmy jubilatowi kolorową hulajnogę, z której bardzo się ucieszył. Zaraz po nas na urodziny przybył mały sąsiad i wręczył Alankowi misternie zapakowany prezent. Okazało się, że to gra planszowa „ Chińczyk- Tomek i przyjaciele”. Alan był zachwycony, ponieważ jest to jedna z jego ulubionych bajek. Pod osłoną wielkiego ogrodowego parasola rozłożyliśmy dzieciakom koc piknikowy, na którym mogli się swobodnie wylegiwać. Alan postanowił zagrać w nowo otrzymaną grę. Oczywiście najpierw kilkakrotnie musiałem chłopcom wytłumaczyć jej zasady, przez co oczywiście zostałem wciągnięty do rozgrywki. Początkowo troszkę się gubili, jednak po kilkunastu minutach załapali o co         w niej chodzi . Zabawę przerwała córka stawiając na stole smakowicie wyglądający torcik z pięcioma świeczkami. Odśpiewaliśmy jubilatowi „ sto lat”, po czym skosztowaliśmy po kawałku tego pysznego wypieku. Chłopcom jednak niezbyt odpowiadało siedzenie przy stole. Podziękowali za ciasto i wrócili do przerwanej gry. Dzieciaki tak bardzo się w nią wciągnęły, że zupełnie zapomniały o pozostałych atrakcjach. Było to zaskakujące, przede wszystkim dlatego ,że najbardziej okupowanym przez nich miejscem był oczywiście basen. Gra „ Chińczyk  - Tomek i przyjaciele” tym razem przebiła wszystkie inne rozrywki. Zabawa trwała do późnych godzin wieczornych, a Alan był przeszczęśliwy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz