środa, 7 grudnia 2016

Mały fascynata


Kilka dni temu będąc w podróży służbowej przejeżdżałem przez Malbork. Od kilku lat mieszka tam mój kuzyn ze swoją rodziną. Ostatni raz widzieliśmy się      z jakieś siedem lat temu na chrzcinach jego syna Alanka. Odkąd wyjechali             i osiedlili się na stałe w malowniczym Malborku nie było niestety okazji do spotkania. Postanowiłem zadzwonić do swojej siostry, która częściej się z nimi kontaktuje i podpytać o adres. Nie było trudno tam trafić. Dom był okazały,         a otaczająca go architektura zieleni robiła wrażenie. Właściwie wcale bym się nie zdziwił gdybym nikogo nie zastał, w końcu mogli gdzieś wyjechać albo może byli jeszcze w pracy. Nie szkodziło spróbować. Podjechałem na szeroki podjazd    i zadzwoniłem . Ku mojemu zaskoczeniu brama wjazdowa powoli zaczęła się rozsuwać. Nieśmiale podjechałem pod dom. Naprzeciw wybiegł chłopiec            o bujnych blond włosach i lazurowych oczach. Nie mógł to być nikt inny jak ten malutki Alanek, którego ostatni raz widziałem podczas chrzcin. Chwilę potem    w drzwiach stanęła mama. Spojrzeliśmy na siebie, bacznie się sobie przyglądając. Na całe szczęście mnie poznała, bo chyba nie wypowiedziałbym ani słowa. Stałem jak zaczarowany. Była wyjątkowo piękną kobietą. Zaprosiła mnie do środka i zawołała Adama, mojego kuzyna. Na mój widok, na jego twarzy pojawił się serdeczny uśmiech. Usiedliśmy w wytwornie urządzonym salonie i zaczęliśmy rozmawiać. W pewnym momencie przybiegł Alan i poprosił mnie , bym obejrzał jego kolekcję. Pokój Alana znajdował się na piętrze. Gdy wszedłem do środka oniemiałem z wrażenia. Wszystkie ściany zajmowały ułożone  przez niego obrazy z puzlli. Każdy z nich miał swoja historię. Potem pokazał mi katalog z układankami. Małym paluszkiem wskazał na puzzle „ Auta-puzzle sensoryczne-fun for everyone-”, o których od niedawna marzy. Porozmawialiśmy troszkę i z niechęcią ruszyłem w drogę powrotną do domu. To było wyjątkowe spotkanie i szkoda że nie mieliśmy dla siebie więcej czasu. Po drodze zatrzymałem się przy jednej z galerii i wszedłem do sklepu z zabawkami. Na całe szczęście układanka „Auta-puzzle sensoryczne-fun for everyone” były w sprzedaży. Kupiłem pudełeczko z układanką i paczką pocztową przesłałem od razu małemu Alankowi  z dopiskiem :” Marzenia spełniają się czasem szybciej niż myślisz”.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz