Za
kilka dni Dzień Dziadka jak co roku z moim synkiem Bartkiem szykujemy
niespodziankę dla ukochanego dziadka Ryśka. Niestety w tym roku miałem mnóstwo
spraw na głowie i zakup prezentu spychałem na ostatnią chwilę. Razem z Bartkiem
myśleliśmy co mogło by dziadkowi sprawić radość ale jakoś nic ciekawego nie
przychodziło nam do głowy. Syn namalował już piękną laurkę ja miałem jak co
roku upiec dziadkowi jego ulubioną szarlotkę ale mimo to chcieliśmy podarować
mu jakiś przydatny drobiazg. Co roku mamy ten sam problem bo dziadek ma
sześcioro wnuków i ma już chyba wszystko. Kiedy już mieliśmy się poddać
Bartkowi wpadł do głowy genialny pomysł. Od kilku tygodni dziadek z zapałam
zaczął układać puzzle, Kiedyś zimowe wieczory spędzał swoim stolarskim
warsztacie ale od tego roku ze względu na swój reumatyzm zarzucił
majsterkowanie aż do wiosny. Szybko znalazł sobie mową pasję – puzzle. Zaczął
od mniejszych obrazków z 250 elementów ale doszedł do takiej wprawy że układa
już nawet 3000 elementów. Problem polega na tym, że zajmuje stół i czasem nie
ma gdzie usiąść przy kawie. Dlatego Bartek zaproponował zakup Maty do układania
puzzli. Matę rozkłada się na stole i bezpośrednio na niej układa się obrazek.
Dzięki temu bezpiecznie można przenieść ułożone puzzle w inne miejsce nawet
kilka razy dziennie. To był strzał w dziesiątkę. Taka Mata do puzzli na pewno
ucieszy dziadka i ułatwi mu życie. Następnego dnia wybrałem się z synem na
poszukiwania Maty którą wypuściła firma specjalizująca się w produkcji puzzli –
Trefl. Nie było problemu z zakupem maty – do bardzo popularny obecnie gadżet.
Dziadek Rysiek był zachwycony prezentem. Pochwalił Bartusia za pomysłowość.
Nowy obrazek zacznie układać już na swojej nowiuteńkiej Macie do układania
puzzli z Trefla. Dzięki temu będzie gdzie podać herbatkę i szarlotkę.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz