piątek, 12 stycznia 2018

W przedszkolu



          Dziś w naszym przedszkolu było wielkie zamieszanie. Obchodziliśmy dzień ulubionej zabawki. Każde dziecko miało za zadanie przynieść do przedszkola swoją ulubioną zabawkę. Po zajęciach lekcyjnych każdy miał powiedzieć kilka słów o swojej zabawce. Skąd ją ma? Dlaczego ją lubi? Dzieci miały maskotki, auta, lalki, klocki. Każdy zabrał ze sobą to czym najbardziej lubi się bawić. Tylko Krzyś przyniósł ze sobą grę. Ale grę nie byle jaką. Były to edukacyjne historyjki obrazkowe Trefla – A to było tak. Dzieci zainteresowały się szybko grą Krzysia i zapytały czy będą mogły wspólnie zagrać w A to było tak. Zgodziłam się pod warunkiem, że obiad będzie pięknie zjedzony i dzieci będą dziś bardzo, bardzo grzeczne. Zrezygnowałam z przygotowanej wcześniej lekcji i po obiedzie pozwoliłam dzieciakom zasiąść do gry.
          Moje sześciolatki błyskawicznie zrozumiały zasady gry a to było tak. Pięknie układały zabawne historyjki do obrazków prezentowanych w grze. Nie pożałowałam, że zamiast nauki pozwoliłam dziś dzieciom na zabawę. A to było tak to wspaniała gra edukacyjna, która uczy logicznego myślenia, zapamiętywania, poprawnego tworzenia zdań. Dzieci tak dobrze się bawiły, że nawet nie zauważyły, że przy okazji się uczą. Wszystkie misie i lalki czekały z boku, bo dzieci najbardziej upodobały sobie dziś zabawkę Krzysia. Kiedy przyszła pora podwieczorku dzieci nie bardo chciały przerywać sobie zabawę. Ale galaretka z bitą śmietaną przekonała ich do przerwy. Dziś wszystkim czas w przedszkolu bardzo szybko minął. Dzieci ani się nie obejrzały a rodzice pojawiali się jeden po drugim po odbiór swoich pociech. Mamo, tato graliśmy dziś w A to było tak – to super gra! Słychać było na korytarzu. A Krzyś był dumny, że jego ulubiona zabawka zrobiła taką furorę wśród dzieci. Jeszcze pewnie nie raz zagramy w przedszkolu w grę A to było tak.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz