Ubiegły weekend postanowiłem spędzić ze swoimi wnukami.
Pogoda była wspaniała, więc zaplanowałem mały wypad za miasto. Jestem zapalonym
wędkarzem i znam chyba wszystkie pobliskie miejsca, które nadawałyby się na
rodzinny piknik. Z samego rana zapakowałem do auta niezbędny ekwipunek, koce,
leżaki, grill turystyczny no i oczywiście tak na wszelki wypadek mój nieodzowny
zestaw wędkarski. Stroną kulinarną zajęła się moją żona. Gdy wszystko było
spakowane pojechaliśmy po naszych wnuków : siedmioletniego Kamila i o rok
młodszego Patryka. Chłopcy byli bardzo podekscytowani wyprawą. Zabrali ze sobą
dwa wypchane po brzegi zabawkami plecaki. Na całe szczęście mój samochód jest
bardzo pojemny. Ruszyliśmy w drogę. Gdy dotarliśmy na miejsce okazało się, że
nie my jedni wpadliśmy na pomysł pikniku.
Początkowo byłem troszkę rozczarowany. Miałem nadzieję, że będziemy
zupełnie sami i odpoczniemy nieco od gwaru innych ludzi. Jak się jednak okazało
nasi sąsiedzi także mieli ze sobą dwójkę chłopców w podobnym wieku do naszych
wnuków. Oczywiście dzieciaki bardzo szybko się ze sobą zaprzyjaźnili. Kamil i
Patryk wyciągnęli z auta swoje plecaki i zaprosili nowych kolegów do wspólnej
zabawy. Rozsiedli się wygodnie na dużym piknikowym kocu i zaczęli układać nową
grę zręcznościową Patryka „ Mistakos” . Patryk uwielbia gry zręcznościowe, oraz
wszelkie gry planszowe. Grę otrzymał kilka
dni temu od swojego wuja Leona,
który przyjechał na kilka dni z
Hamburga. Patryk był dumny, że jego nowa gra zręcznościowa „Mistakos” pochodzą
z zagranicy. Koniecznie musiał to obwieścić nowo poznanym kolegom. Chłopcy
zajęli się zabawą, a ja w tym czasie rozstawiłem swój awaryjny zestaw wędkarski
nad brzegiem rzeki, zaś żona zajęła się przygotowywaniem posiłku. Maluchy
bawiły się wyjątkowo grzecznie i cicho, więc można było się zrelaksować i nieco
odpocząć. Udało mi się nawet złowić rybkę na grilla. Był to bardzo udany dzień.
W drodze powrotnej, chłopcy znużeni harcami na świeżym powietrzu zasnęli. W
garści mocno ściskali adres nowych kolegów, mając nadzieję, że uda się im
jeszcze spotkać.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz