piątek, 18 listopada 2016

Prezenty


Wczoraj pojechaliśmy z żoną na większe zakupy do supermarketu. Na parkingu  cudem znaleźliśmy wolne miejsce , w sklepie również panował straszny  tłok.  Kolejki były okropnie długie. Ku mojemu zaskoczeniu, choć to dopiero połowa listopada, na półkach sklepowych kipiało wprost od ozdób świątecznych. Westchnąłem głęboko, bo nie lubię tego zwariowanego okresu . Zrobiliśmy zakupy, nie obyło się oczywiście bez zakupu  nowego stroika świątecznego na stół wigilijny. W kolejce do kasy staliśmy bagatela pół godziny. Koszmar. Na całe szczęście dzisiaj jest niedziela, więc można troszkę odetchnąć od wszystkiego. Długo jednak nie nacieszyłem się spokojem. Po obiedzie przyszła moja małżonka i oświadczyła, że muszę jej pomóc w zrobieniu listy świątecznych upominków dla naszych wnuków. Bardzo nie podobał mi się ten pomysł, bo właśnie ogarniała mnie słodka drzemka. Wiedziałem jednak, że żona nie odpuści tak łatwo . Stwierdziłem, że im szybciej uporamy się z tym tematem , tym szybciej będę mógł przymknąć oko. Usiadłem więc na kanapie, włączyłem internet i zacząłem poszukiwania . Potrzebowaliśmy kupić prezent dla Natalki, Marcela i Igora. Z upominkiem dla wnuczki uporaliśmy się szybciutko. Zamówiliśmy jej prostownicę do włosów, ponieważ stara właśnie jej się popsuła i codziennie słychać było dobiegające z piętra wyżej lamenty młodej panny. Gorzej było z prezentami dla wnuków. Igor i Marcel są w tym samym wieku         i interesują się podobnymi zabawkami. Po przejrzeniu kilku aukcji w  oko wpadła mi gra „ 5 sekund junior”   , ale moja szanowna małżonka uznała, że układanki i gry nie są teraz modne i należy pomyśleć o jakiejś grze komputerowej. Mnie ten pomysł się nie podobał . Dzieciaki tyle czasu siedzą przy komputerach, że zakup kolejnej gry uznałem za głupotę. Dyskusja co do wyboru prezentu była tak zacięta, że się posprzeczaliśmy i moja obrażona małżonka stwierdziła, że uda się do sklepu sama i kupi prezent dzieciakom na miarę dwudziestego pierwszego wieku. Ja natomiast będąc przekonany swoich racji zakupiłem internetowo dwa opakowania  gier „ 5 sekund junior” . Zadowolony, że żona w końcu odpuściła położyłem się z powrotem na kanapie i zasnąłem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz