Wczoraj pojechaliśmy z żoną na większe zakupy do supermarketu.
Na parkingu cudem znaleźliśmy wolne
miejsce , w sklepie również panował straszny
tłok. Kolejki były okropnie
długie. Ku mojemu zaskoczeniu, choć to dopiero połowa listopada, na półkach
sklepowych kipiało wprost od ozdób świątecznych. Westchnąłem głęboko, bo nie
lubię tego zwariowanego okresu . Zrobiliśmy zakupy, nie obyło się oczywiście
bez zakupu nowego stroika świątecznego
na stół wigilijny. W kolejce do kasy staliśmy bagatela pół godziny. Koszmar. Na
całe szczęście dzisiaj jest niedziela, więc można troszkę odetchnąć od
wszystkiego. Długo jednak nie nacieszyłem się spokojem. Po obiedzie przyszła
moja małżonka i oświadczyła, że muszę jej pomóc w zrobieniu listy świątecznych
upominków dla naszych wnuków. Bardzo nie podobał mi się ten pomysł, bo właśnie
ogarniała mnie słodka drzemka. Wiedziałem jednak, że żona nie odpuści tak łatwo
. Stwierdziłem, że im szybciej uporamy się z tym tematem , tym szybciej będę
mógł przymknąć oko. Usiadłem więc na kanapie, włączyłem internet i zacząłem
poszukiwania . Potrzebowaliśmy kupić prezent dla Natalki, Marcela i Igora. Z
upominkiem dla wnuczki uporaliśmy się szybciutko. Zamówiliśmy jej prostownicę
do włosów, ponieważ stara właśnie jej się popsuła i codziennie słychać było
dobiegające z piętra wyżej lamenty młodej panny. Gorzej było z prezentami dla
wnuków. Igor i Marcel są w tym samym wieku i interesują się podobnymi zabawkami. Po
przejrzeniu kilku aukcji w oko wpadła mi
gra „ 5 sekund junior” , ale moja szanowna małżonka uznała, że
układanki i gry nie są teraz modne i należy pomyśleć o jakiejś grze
komputerowej. Mnie ten pomysł się nie podobał . Dzieciaki tyle czasu siedzą
przy komputerach, że zakup kolejnej gry uznałem za głupotę. Dyskusja co do
wyboru prezentu była tak zacięta, że się posprzeczaliśmy i moja obrażona
małżonka stwierdziła, że uda się do sklepu sama i kupi prezent dzieciakom na
miarę dwudziestego pierwszego wieku. Ja natomiast będąc przekonany swoich racji
zakupiłem internetowo dwa opakowania
gier „ 5 sekund junior” . Zadowolony, że żona w końcu odpuściła
położyłem się z powrotem na kanapie i zasnąłem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz