Jestem wychowawcą uczniów jednej z klas piątych szkoły podstawowej. Moje
dzieciaki nie należą do tych najgrzeczniejszych, ale są niewątpliwie bardzo
sympatyczne. Od czwartej klasy podczas godziny wychowawczej toczyły się
dyskusje na temat szkolnej wycieczki. W ubiegłym roku niestety zorganizowanie
jej nie było możliwe, gdyż miałem dosyć poważne problemy zdrowotne i przez
kilka miesięcy nie było mnie w szkole. Dzieciaki były bardzo zawiedzione.
Obiecałem im, że w nowym roku szkolnym pojedziemy na fajną kilkudniową
wycieczkę. Nie było już odwrotu. Opieka nad dzieciakami podczas takich wypraw
to nie lada wyzwanie i duży stres. Na
całe szczęście do uczestnictwa w
wycieczce dołączyła do nas inna klasa i opiekunów również uzbierała się liczna
grupka. Były więc spore szanse na okiełzanie młodych buntowników. Wybraliśmy
się do Krakowa. W autokarze dzieciaki zachowywały się całkiem przyzwoicie.
Najgorsze jednak są zawsze noce. Wtedy, zwłaszcza chłopcom przychodzą do głowy
niesamowite pomysły. Trzeba mieć oczy dookoła głowy. Po przyjeździe na miejsce, rozpakowaliśmy
walizki i udaliśmy się na Stary Rynek. Jak zwykle było tłoczno, ale i kolorowo.
Pod Sukiennicami dzieciaki kupiły pamiątki, zjedliśmy obiad i wróciliśmy do
hotelu. Zbliżał się wieczór. Zrobiłem mały obchód. Wyglądało na to, że
zapowiada się nieprzespana noc. U
swoich uczennic zauważyłem na stole grę „ Kalejdoskop 50 gier” i spytałem czy
mogę wypożyczyć na dzisiejszy wieczór. Nie miały nic przeciwko temu. Zebraliśmy
się z opiekunami w jednym pokoju i ustaliliśmy dyżury. Dzieciom
zapowiedzieliśmy ciszę nocną od godziny 22. Oczywiście zdawaliśmy sobie sprawę
z tego, że nie położą się grzecznie spać . Zaparzyłem mocną kawę i zaproponowałem partyjkę
wypożyczonej gry „ Kalejdoskop 50 gier”. Drzwi od pokoju na wszelki wypadek
zostawiliśmy uchylone, by słyszeć, co dzieje się na korytarzu. Dochodziła tak
zwana godzina policyjna. Wraz z pozostałymi opiekunami zajrzeliśmy do
wszystkich pokoi i życzyliśmy dzieciom dobrej nocy i udaliśmy się z powrotem do naszej
wartowni. To był początek długiej i męczącej nocy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz