piątek, 30 września 2016

PLUSZOWA TREFLINKA



Moja  pięcioletnia wnusia Malwinka zawsze przed snem ogląda na dobranoc jakąś bajeczkę .Można właściwie powiedzieć, że to jej wieczorny rytuał. Wszystko zawsze odbywa się w tej samej kolejności, najpierw kolacja, kąpiel, bajka i spanie. Zakłócenie tego porządku powoduje małą histerię, więc rodzice starają się  trzymać stałego schematu. Kilka dni temu na kanale bajkowym telewizji polskiej natknąłem się na nowy serial animowany produkcji firmy Trefl „ Rodzina Treflików”. Razem z Malwinką byliśmy nim zauroczeni. Bajka opowiada śmieszne historie, przekazując najmłodszym widzom wiedzę                 o otaczającym ich świecie. Serial jest  o tyle ciekawy, że jest to musical. Wnuczce bardzo się spodobał. Następnego dnia Malwinka namalowała śliczny obrazek przedstawiający  całą rodzinkę Treflików, poczynając od najmłodszego czteroletniego Treflika, jego sześcioletniej siostry Treflinki ,mamusi, tatusia,         a także latającej na miotle cioci. Obrazek oprawiony przeze mnie w antyramkę trafił oczywiście nad łóżeczko Malwiny. Wieczorem obowiązkowo obejrzeliśmy kolejny odcinek serialu. Tym razem jednak postanowiłem nagrywać kilkuminutowe bajeczki. Chciałem wnuczce zrobić niespodziankę, więc cały wieczór  szperałem  w internecie w nadziei, że uda mi się znaleźć jakieś pluszowe Trefliki. Niestety moje poszukiwania nie odniosły spodziewanego rezultatu. Najprawdopodobniej serial „ Rodzina Treflików” był jeszcze zbyt mało popularny wśród dzieciaków, by zaczęto produkować pluszaki                      z podobiznami przezabawnej rodzinki. Udało mi się jednak znaleźć kontakt do pracowni, która na zamówieni wykonuje takie zabawki. Następnego dnia przedzwoniłem do firmy z zapytaniem , jak w praktyce wygląda i ile kosztuje taka jednostkowa produkcja. Cena była dość wysoka, jednak w przyszłym miesiącu Malwinka będzie obchodziła swoje urodziny. Po dłuższym namyśle zdecydowałem się zamówić pluszaka. Pozostał jeszcze wybór odpowiedniej postaci. Przez kilka najbliższych odcinków uważnie obserwowałem wnuczkę              i podpytywałem , którą z postaci lubi najbardziej. Tak jak podejrzewałem do gustu przypadła jej Treflinka. Wysłałem więc wiadomość z podobizną bajkowej postaci, przelałem pieniążki i czekałem na realizację zamówienia. Pluszak przyszedł po dwóch tygodniach oczekiwania. Idealnie odzwierciedlał małą Treflinkę. Schowałem prezent głęboko do szafy  w oczekiwaniu na dzień urodzin wnuczki

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz