środa, 8 lutego 2017

BAL GAŁGANIARZY


Nadeszły w końcu ferie zimowe. W tym roku aura sprzyjała sportom i zabawom na śniegu. Corocznie w naszym mieście w trakcie zimowego wypoczynku organizowany jest także na torze łyżwiarskim bal gałganiarzy. Niestety ten tłumnie odwiedzany tą porą roku obiekt w tym roku został wyłączony z użytku, ponieważ właściwie od lata trwała jego generalna przebudowa. Wychodząc jednak naprzeciw oczekiwaniom mieszkańców, a zwłaszcza dzieci, władze naszego miasta postanowiły zadbać o tę sferę rekreacji i utworzono tymczasowe lodowisko pośrodku starówki. W trakcie ferii zimowych wejście na  ślizgawkę było bezpłatne. Ogłoszono także bal gałganiarzy, który miał odbyć się w pierwszą sobotę ferii. Czym prędzej postanowiłem powiadomić o tym ciekawym wydarzeniu mojego wnuka Mikołaja, który co roku bierze udział w wesołej paradzie przebierańców. Jak zwykle dla zwycięzców najciekawszych strojów organizatorzy przewidzieli małe upominki, między innym zabawkę firmy Trefl „Fabryka eksplozji”, o której często wspominał ostatnio Mikołaj. Tak jak przypuszczałem wnuczek na wieść o mającym się odbyć balu zaczął z wielką powagą planować swoje przebranie. Strój jednak  musiał być oryginalny, ale jednocześnie ciepły i wygodny, gdyż  lodowisko usytuowane było na wolnym powietrzu. Mikołaj początkowo chciał przebrać się za Robin Hooda, potem za Pirata z Karaibów, w końcu wybór padł na Supermana, jednej z jego ulubionych postaci bajkowych. Zakup jednak nowego stroju okazał się zbyt drogim wydatkiem jak na jednorazowe użycie. Postanowiłem zatem popytać w pracy, czy któraś z koleżanek nie dysponuje może takim przebraniem. Ku mojemu zdumieniu jeszcze tego samego dnia wieczorem dostałem telefon od swojej współpracownicy, która poinformowała mnie , że znalazła taki strój po swoim starszym synu. Następnego dnia miał odbyć się bal. Mikołaj przebrał się i udaliśmy się na starówkę. Wyglądał świetnie. Zabawa trwała niemalże dwie godziny. Poprzebierane dzieciaki prezentowały się rewelacyjnie. Nadszedł wreszcie moment ogłoszenia zwycięzców balu. Niestety nie było wśród nich Mikołaja i choć wnuk nie zdobył zabawki „Fabryka eksplozji” to jednak wrócił do domu bardzo szczęśliwy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz