poniedziałek, 13 lutego 2017

Spotkanie po latach


Gdy byłem dzieckiem większą część swoich wakacji spędzałem u swojego dziadka w małej wiosce niedaleko Poznania. Były to wyjątkowe chwile, które na długie lata zapadły w mojej pamięci. Szczególnie dobrze wspominam kilkudniowy wypad                z moim dziadkiem do rodziny w Lęborku. Miasteczko było bardzo urokliwe. Zatrzymaliśmy się u wujka Staszka. Mogłem mieć wtedy około sześciu lat. Wuj miał dwie córki starszą Kaśkę i młodszą Agatę. Nasza trójka była w podobnym wieku                       i szybko się zaprzyjaźniliśmy. W domu wuja panował istny chaos, a wszystko przez posiadane prze niego mini zoo. Były tam dwa psy, koty, kanarki, papużki nierozłączki, duża papuga o imieniu Kuba, co ciągle powtarzała różne słowa i była po prostu niesamowita, do tego rybki, żółwie i żaby. Wuj był niesamowicie sympatyczny i jak my to mówiliśmy „luzacki”. Lubił rzeźbić w drewnie i fajnie mu to wychodziło. Przez te kilka dni bardzo się z dziewczynkami zaprzyjaźniłem. Po powrocie do domu ciągle pisaliśmy do siebie listy. W miarę upływu czasu nasze kontakty się urwały. Dorośliśmy i zapewne każde z nas miało już swoje rodziny. Niedawno jednak na jednym z portali społecznościowych przypadkiem odezwała się do mnie jakaś Katarzyna. Okazało się, że to ta sama Kaśka z Lęborka. Wznowiliśmy kontakt i często wspominaliśmy dzieciństwo. Zapraszała mnie z rodziną do siebie, ale nigdy nie było okazji do spotkania. Pewnego lata pojechałem z małżonką na urlop do Mikołajek. Niedaleko mieszkała Kaśka . Postanowiłem zrobić jej niespodziankę i wpaść na herbatkę. Wiedziałem, że mieszka z mężem, córką i kilkuletnią wnuczką Martynką. Po drodze kupiłem w sklepie upominek w postaci gry edukacyjnej „ 4 pory roku-Fun for everyone”. Miałem nadzieję, że spodoba się małej. Grę podpatrzyłem u swojej wnuczki Ady, która uwielbiała w nią grać z koleżankami. Wreszcie byliśmy na miejscu. Gdy Katarzyna otworzyła mi drzwi, była  mocno zaskoczona. Pomimo niezapowiedzianej wizyty ugościła nas po królewsku. Martynce, która nie odstępowała nas na krok, bardzo spodobała się gra edukacyjna „ 4 pry roku-Fun for everyone”. To było wyjątkowo udane spotkanie po latach.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz