Gdy byłem dzieckiem większą część swoich wakacji spędzałem u
swojego dziadka w małej wiosce niedaleko Poznania. Były to wyjątkowe chwile,
które na długie lata zapadły w mojej pamięci. Szczególnie dobrze wspominam
kilkudniowy wypad z moim
dziadkiem do rodziny w Lęborku. Miasteczko było bardzo urokliwe. Zatrzymaliśmy
się u wujka Staszka. Mogłem mieć wtedy około sześciu lat. Wuj miał dwie córki
starszą Kaśkę i młodszą Agatę. Nasza trójka była w podobnym wieku i szybko się zaprzyjaźniliśmy.
W domu wuja panował istny chaos, a wszystko przez posiadane prze niego mini
zoo. Były tam dwa psy, koty, kanarki, papużki nierozłączki, duża papuga o
imieniu Kuba, co ciągle powtarzała różne słowa i była po prostu niesamowita, do
tego rybki, żółwie i żaby. Wuj był niesamowicie sympatyczny i jak my to
mówiliśmy „luzacki”. Lubił rzeźbić w drewnie i fajnie mu to wychodziło. Przez
te kilka dni bardzo się z dziewczynkami zaprzyjaźniłem. Po powrocie do domu
ciągle pisaliśmy do siebie listy. W miarę upływu czasu nasze kontakty się
urwały. Dorośliśmy i zapewne każde z nas miało już swoje rodziny. Niedawno
jednak na jednym z portali społecznościowych przypadkiem odezwała się do mnie
jakaś Katarzyna. Okazało się, że to ta sama Kaśka z Lęborka. Wznowiliśmy kontakt
i często wspominaliśmy dzieciństwo. Zapraszała mnie z rodziną do siebie, ale
nigdy nie było okazji do spotkania. Pewnego lata pojechałem z małżonką na urlop
do Mikołajek. Niedaleko mieszkała Kaśka . Postanowiłem zrobić jej niespodziankę
i wpaść na herbatkę. Wiedziałem, że mieszka z mężem, córką i kilkuletnią
wnuczką Martynką. Po drodze kupiłem w sklepie upominek w postaci gry
edukacyjnej „ 4 pory roku-Fun for everyone”. Miałem nadzieję, że spodoba się
małej. Grę podpatrzyłem u swojej wnuczki Ady, która uwielbiała w nią grać z
koleżankami. Wreszcie byliśmy na miejscu. Gdy Katarzyna otworzyła mi drzwi,
była mocno zaskoczona. Pomimo
niezapowiedzianej wizyty ugościła nas po królewsku. Martynce, która nie
odstępowała nas na krok, bardzo spodobała się gra edukacyjna „ 4 pry roku-Fun
for everyone”. To było wyjątkowo udane spotkanie po latach.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz