Moje urodziny przypadają na dzień dwudziestego stycznia.
Postanowiłem zatem zaprosić kilku najlepszych znajomych ze swoimi małżonkami na małe przyjęcie. Z uwagi jednak
na to ,że mamy akurat karnawał , zaplanowałem troszkę inne atrakcje niż zwykłe
biesiadowanie za stołem . Zorganizowałem kilka fajnych gadżetów w postaci
śmiesznych masek, okularów, wąsów i tym podobnych akcesoriów. Żona dwoiła się i
troiła w kuchni, by uraczyć gości swoimi popisowymi potrawami, a ja zająłem się
stroną rozrywkową przyjęcia. Pomyślałem również , że dobrze by było kupić na tę
okazję jakąś szczególnie ciekawą grę towarzyską . W wyborze odpowiedniej
pozycji pomógł mi niezastąpiony jak się okazuje internet. Przeszukując fora, natknąłem
się na wątek najbardziej polecanych gier imprezowych. Moją uwagę przykuła
propozycja znanej firmy Trefl „5 sekund – edycja specjalna” Postanowiłem
zaryzykować i udałem się w rajd po
centrum handlowym w poszukiwaniu upatrzonej gry. Daleko szukać nie musiałem ,
bo już w pierwszym napotkanym sklepie była w sprzedaży . Zadowolony z zakupu
wróciłem do domu. Przyjęcie zaplanowałem na sobotni wieczór. Pozostało zatem
jedynie kilka godzin do przybycia gości. Żona zastawiła stół przysmakami, a ja
przygotowywałem nagłośnienie. Na całe szczęście mieszkamy w domku
jednorodzinnym ,sporo oddalonym od
pozostałych zabudowań, więc głośna muzyka nikomu nie przeszkadza. Wreszcie
zaczęli się schodzić goście. Gdy byliśmy już wszyscy w komplecie, rozdałem
przybyłym śmieszne gadżety. Śmiechu było co niemiara. Małżonka moja bawiła się
w fotografa, więc nikomu nie przepuściła figlarnej fotki .Po chwili zniknęła w
kuchni , by wrócić z okazałym tortem urodzinowym w kształcie motocykla. Zrobił
na mnie piorunujące wrażenie. Szkoda mi tylko było, gdy przyszedł moment w
którym należało go pokroić. Na całe szczęście został uwieczniony na zdjęciach. W miarę upływu czasu, atmosfera stawała się
coraz luźniejsza. Pomyślałem więc, że to dobry moment na zabawę w „5
sekund-edycja specjalna”. Moi goście byli mile zaskoczeni i nie udawali
zadowolenia. Gra okazała się fantastyczną rozrywką podczas spotkań towarzyskich.
Przyjęcie urodzinowe dobiegało końca, choć szczerze mówiąc najchętniej
powtórzyłbym je jak najszybciej jeszcze raz.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz