wtorek, 6 czerwca 2017

Dzień Dziecka



Niedawno obchodziliśmy Międzynarodowy Dzień Dziecka. Z tej okazji postanowiliśmy zorganizować w naszej szkole zawody sportowe. Oczywiście tradycyjne zajęcia lekcyjne ku ogromnej uciesze dzieciaków zostały odwołane. Dla zwycięzców poszczególnych  konkurencji przygotowaliśmy atrakcyjne nagrody rzeczowe. Przeorganizowanie całego dnia wymagało dużo pracy. Od poniedziałku przygotowywaliśmy się do tego wydarzenia. Dzień Dziecka przypadł w tym roku pod koniec tygodnia w czwartek. Dzieciom pozwoliliśmy się wyspać i zawody zaplanowaliśmy na godzinę dziesiątą. Z każdej klasy wybrano kilkuosobową delegację, która miała reprezentować pozostałych uczniów w konkurencjach. Pogoda była wyśmienita, nie za zimno i nie za gorąco. W sam raz na aktywne spędzenie czasu na świeżym powietrzu. Po uroczystym otwarciu zawodów poprosiliśmy delegacje klas o stawienie się na mecie pierwszej konkurencji sportowej. Pozostali uczniowie zasiedli na trybunach i mocno dopingowali swoich reprezentantów. Pierwsze miejsce zajęła klasa piąta „A”. Kapitanowi zwycięskiej drużyny pani dyrektor wręczyła Kalambury  de LUX. Ucieszyłem się niezmiernie, gdyż byłem szczęśliwym wychowawcą zdobywców pierwszej nagrody . Zrobiłem pamiątkowe zdjęcie, które trafiło później na ściankę pamiątkową naszej klasy. Najbardziej jednak cieszyło mnie to, że nawet największe łobuziaki mojej klasy tego dnia zachowywały się niezwykle stosownie do okoliczności.  W końcu mogli pokazać to na co naprawdę ich stać. Nagroda                  w postaci gry Kalambury  de LUX  trafiła także do naszych klasowych zdobyczy. Zresztą obiecałem dzieciakom ,że podczas następnej wycieczki klasowej będziemy mogli wszyscy z niej skorzystać. Kolejne konkurencje były równie ciekawe                           i emocjonujące . W międzyczasie możno było skorzystać z darmowych poczęstunków i wypieków mam naszych wychowanków. Sam miałem okazję skosztować mojego ulubionego rodzaju ciasta, to znaczy szarlotki i muszę przyznać, iż była rewelacyjna. Najchętniej zjadłbym jeszcze kolejnych kilka kawałków , ale w porę zdałem sobie sprawę, że jest to wielce niestosowne. Po zakończonych konkurencjach pani dyrektor  raz jeszcze poprosiła na scenę zwycięskie drużyny                 i wręczyła im puchary. Dzieci były bardzo szczęśliwe, choć zaczynało dokuczać im zmęczenie. Nadszedł wreszcie kres naszej wspólnej zabawy, ale z pewnością muszę stwierdzić, iż był to dzień wyjątkowy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz