wtorek, 20 czerwca 2017

Niespodzianka


Dużymi krokami zbliżały się urodziny mojego chrześniaka Mikołaja. Z tej okazji razem z moją żoną chcieliśmy sprawić mu wymarzony prezent, dlatego poprosiliśmy jego rodziców, aby podpytali małego co najbardziej pragnąłby dostać. Następnego dnia jego mama Kasia dała mi kartkę papieru, na której chłopiec narysował kilka upragnionych rzeczy. Było na niej kilka zabawek, a także rysunek małego pieska, o którym od zawsze marzył. Razem z żoną i rodzicami Mikołajka pomyśleliśmy, że damy mu wspólny prezent. Na początku pojechaliśmy do sklepu z zabawkami i kupiliśmy prawie wszystkie rzeczy z listy. Jednak nie mogliśmy znaleźć zestawu „VTech Tor DELUX”, na którym najbardziej mu zależało. Zestawy niestety zostały wykupione we wszystkich sklepach w naszym mieście . Na ich dostawę trzeba było czekać ponad tydzień, więc postanowiliśmy zamówić zabawkę przez internet. Okres oczekiwania na przesyłkę wynosił tylko dwa dni. Byliśmy uratowani. Kiedy rodzice Mikołaja zajęli się przygotowywaniem przyjęcia urodzinowego, ja razem z moją małżonką dostaliśmy specjalne zadanie. Pojechaliśmy do miejskiego schroniska, aby wybrać chrześniakowi psa. Stwierdziliśmy, że nie kupimy czworonoga, ponieważ i tak jest za dużo psów w schronisku, a one niczym się nie różnią od innych, no może są bardziej przywiązane do człowieka. Po chwili znaleźliśmy tego idealnego. Siedział skulony w kącie, gdy inne podbiegały do krat. Po podpisaniu dokumentów przygarnęliśmy Luckiego, tak właśnie go nazwaliśmy. Piesek został u nas na noc, aby jutro zrobić ogromną niespodziankę jego nowemu właścicielowi. Następnego dnia byliśmy na miejscu przed czasem, aby zapakować wszystkie prezenty . Kiedy wreszcie Mikołaj przyjechał i zobaczył  psiaka , uściskał go z całych sił. Powiedział, że będzie on jego przyjacielem na zawsze. Jednak po zabawie z Luckim, przypomnieliśmy chłopcu, że są także dla niego inne prezenty. Kiedy rozpakował wszystkie upominki podbiegł do nas i nas uściskał. W ręku trzymał zestaw „VTech Tor DELUX”, który razem z czworonogiem ucieszył go najbardziej. Po zdmuchnięciu świeczek i wspólnej zabawie powiedział, że to były jego najlepsze urodziny i nie potrzebuje nic więcej. To był wspaniały dzień.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz