piątek, 18 września 2015

Dzień próby


aj wieczorem zadzwoniła do mnie moja córka z prośbą o zajęcie się  wnuczką . Byłem nieco przerażony.  Żona wyjechała na szkolenie z pracy na całe trzy dni. Nigdy nie opiekowałem się Oliwką sam. Oczywiście nie odmówiłem. Córka miała umówioną wizytę u lekarza specjalisty w Warszawie, więc Oliwia miała u mnie zostać calutki dzień. Zastanawiałem się co będziemy razem robić. Pogoda była fatalna. Od dwóch dni lało, a synoptycy nie przewidywali                 w najbliższym czasie poprawy. Córka  podpowiedziała mi, że Oliwka bardzo lubi układać puzzle dla dzieci. Poprosiłem zatem by zabrała ze sobą ulubione układanki. Oliwia miała przyjechać dopiero koło południa, więc pomyślałem ,że zrobię jej niespodziankę i sprezentuję jej nowy zestaw puzzli. Z samego rana pojechałem zatem do sklepu, który w swojej ofercie sprzedaży posiada chyba nieskończoną ilość puzzli dla dzieci. Nie było to  proste zadanie. Z pomocą przyszła mi sympatyczna  ekspedientka . Pomogła mi dokonać wyboru. Kupiłem ostatni hit sezonu  :  puzzle ramkowe z serii Farma. Pomyślałem , że spodobają się Oliwce, gdyż ostatnio gdy zabraliśmy ją ze sobą do naszych znajomych na wieś, była wręcz zachwycona zwierzątkami w zagrodzie. Miałem zatem nadzieję, że taka tematyka przypadnie jej do gustu. Gdy przyjechała Oliwia, najpierw zjedliśmy obiad, który udało mi się w międzyczasie przygotować. Potem poprosiłem Oliwię , by pokazała mi swoje ulubione puzzle. Najpierw ułożyliśmy puzzle przedstawiające królewnę w pięknej karocy. Oliwia oczywiście od razu mnie poprawiła, że to nie jest żadna królewna tylko Kopciuszek, który właśnie udaje się na bal. Gdy skończyliśmy układankę wyjąłem z szafy zakupiony przeze mnie prezent.  Oliwka była tak zaskoczona, że przez dłuższą chwilę wpatrywała się w pudełko i nie mogła wydusić z siebie słowa .W końcu zapytałem, czy podoba jej się mój upominek. Rzuciła mi się na szyję i mocno ucałowała. Oliwka była zachwycona prezentem. Okazało się , że jej serdeczna przyjaciółka Martynka dostała ostatnio takie same puzzle ramkowe z serii Farma. Przystąpiliśmy zatem do składania w całość nowej układanki. Zabawa była wyśmienita. Czas tak szybko upłynął, że zanim się obejrzeliśmy zadzwonił dzwonek do drzwi i po Oliwkę przyjechała moja córka. Po tym dniu stwierdziłem , że bardzo dobrze sobie  poradziłem w roli niani.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz