W ubiegłym tygodniu wybraliśmy się z wizytą do mojej
chrześnicy. Rzadko się widujemy, gdyż dwa lata temu mój brat razem z żoną i
dzieckiem wyprowadzili się nad morze. Brat dostał tam propozycję dobrej posady,
więc niewiele myśląc postanowili wykorzystać szansę, jaką dało im życie. Moja
chrześnica Maja miała wówczas trzy latka. Spotykaliśmy się więc zazwyczaj
jedynie przy okazji Świąt Bożego Narodzenia u naszych rodziców. Do tej pory nie
mieliśmy okazji odwiedzić ich w nowym mieszkaniu, które rok temu kupili. W
ubiegłym tygodniu nadarzyła się wreszcie okazja . Mieliśmy z żoną wykupione
wczasy w Mrzeżynie niedaleko
Kołobrzegu. Zadzwoniłem więc do brata, spytać co u niego słychać i jakie ma plany na
weekend . Nie powiedziałem mu jednak, że zamierzamy go odwiedzić . To miała być
niespodzianka. Z samego rana w sobotę kupiliśmy ulubione
whisky dla brata, wino dla jego żony, pozostał jeszcze prezent dla chrześnicy.
Mieliśmy niewiele czasu, więc błyskawicznego wyboru dokonała moja żona. Kupiła
puzzle Barbie-super Księżniczka. Nie wiedzieliśmy, czym aktualnie interesuje
się Maja, ale żona stwierdziła, że nie ma dziewczynki, która by nie lubiła
lalek Barbie, a układanka pozytywnie wpłynie na jej rozwój. Zaskoczenie
bratowej, gdy otworzyła nam drzwi było bezcenne. Nie lepszą minę miał również
mój brat. Wręczyłem upominki i usiedliśmy do stołu . Była
pora obiadowa. Po posiłku brat pokazał mi
mieszkanie. Było urządzone z dobrym gustem . Oczywiście Maja nie pozwoliła
tacie, by to on pokazał nam jej pokój . Chwyciła mnie za rękę i zaprowadziła
mnie do swojego królestwa. Gdy otworzyła drzwi okazało się , że pokój to
prawdziwa komnata księżniczki. W rogu pokoju na waniliowym regale uśmiechały
się do nas lalki Barbie, same królewny. Posadziła mnie przy dziecięcy stoliku,
wyjęła z opakowania kupione przez nas puzzle Barbie – super Księżniczka i
spytała czy pomogę jej złożyć w całość ten wspaniały prezent. Uśmiechnąłem się,
gdy przypomniałem sobie słowa mojej żony, która stwierdziła, że nie ma
dziewczynki, która nie lubiłaby lalek Barbie. To był strzał w dziesiątkę.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz