piątek, 27 stycznia 2017

DZIEŃ DZIADKA I BABCI


Niedawno pożegnaliśmy stary rok, który dla mnie nie był zbyt łaskawy. Zawał serca, pobyt w szpitalu, rekonwalescencja i stres mocno odbiły się na mojej psychice. Miałem nadzieję, że nowy rok przyniesie mi mniej trosk i problemów. Oczywiście moim mocnym postanowieniem noworocznym była dbałość            o własne zdrowie . Dużą wagę zacząłem przywiązywać do swojej diety i postanowiłem więcej się ruszać. Samochodu planowałem  używać jedynie w nagłych przypadkach. Ograniczyłem spożycie tłustych potraw i słodyczy, które tak lubiłem. Zbliżał się wielkimi krokami Dzień Babci i Dziadka. Co roku od wnuków dostaję pyszne czekoladki. Obawiałem się , że jeżeli  w tym roku otrzymam podobny upominek nie będę mógł się powstrzymać i moja dieta zostanie zachwiana. Dodatkowo dla maluchów zawsze małżonka przygotowuje pyszny poczęstunek. Tym razem zaproponowałem małżonce, żeby zamiast poczęstunku, zabrać dzieciaki do kina na jakąś fajną bajkę. Zarezerwowałem bilety i czekałem na dzieciaczki. Zjawiły się jak zwykle o tej samej porze i podarowały mi misternie zapakowany upominek. Podziękowałem i oznajmiłem maluchom , że tym razem poczęstunku nie będzie, ale pójdziemy do kina. Radości było co niemiara. Musiałem jednak odpakować swój prezent i ku mojemu zaskoczeniu nie były to czekoladki. Dostałem rewelacyjne foto puzzle przedstawiające nasze ostatnie rodzinne spotkanie. Na zdjęciu była cała nasza rodzinka, a ja zajmowałem na nim centralne miejsce. Bardzo  mi się ten prezent spodobał. Na układanie nie było jednak czasu. Seans zaczynał się za pół godziny. Po kinie w świetnych nastrojach wróciliśmy do domu. Małżonka zaparzyła nam gorącą herbatkę z cytrynką, a my wspólnie usiedliśmy do układania moich foto puzzli. Zabawa była wyśmienita, choć złożenie w całość układanki zajęło nam niemalże godzinę, lecz efekt był wspaniały. Pomyślałem, że warto takie wyjątkowe zdjęcie oprawić w ramkę i postawić na honorowym miejscu w salonie . Dzieci były dumne, że tak dużo radości sprawiły mi tym prezentem, a ja cieszyłem się, że moja dieta nie została zachwiana.

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz