wtorek, 31 stycznia 2017

Zabawa karnawałowa


Nareszcie nadszedł karnawał. Co roku organizujemy w naszej szkole zabawę dla dzieciaków. Tegoroczną imprezę należało zrobić zaraz po Nowym Roku, gdyż już od połowy stycznia miały rozpocząć się ferie zimowe. Poprosiłem więc starsze dzieciaki o pomoc w przygotowaniach do tego wydarzenia. Przede wszystkim należało pomyśleć o dekoracji sali, osobie odpowiedzialnej za oprawę muzyczną, a także drobnym poczęstunku. Okazało się , że dzieciaki stanęły na wysokości zadania. Z każdej klasy wytypowano po kilka osób, wyznaczonych do dekoracji sali. Przeprowadzono też szybką zbiórkę pieniążków na ten cel. Dzięki zebranym funduszom udało się zakupić materiały potrzebne do dekoracji, między innymi balony i serpentyny. Pozostałą kwotę pieniążków przeznaczono na napoje i słone przekąski. Zabawę postanowiliśmy podzielić na dwie części. Pierwsza z nich miała rozpocząć się od godziny jedenastej i miała być przeznaczona dla klas młodszych. Dodatkowo zaplanowano dla nich konkursy i zabawy. Zakupiliśmy też drobne upominki dla zwycięzców konkurencji, dla dziewczynek Anna i Elza puzzle glam oraz dla chłopców puzzle Droidy. Właściwie zakup tych upominków nie był zaplanowany, ale gdy okazało się, że         z zebranych pieniążków pozostała jeszcze niewykorzystana, niewielka kwota, jedna z dziewczynek zaproponowała przeprowadzenie zawodów dla najmłodszych. Zabawa dla maluchów miała trwać tylko do godziny piętnastej. Później miała nastąpić godzinna przerwa, w czasie której ekipa sprzątająca miała za zadanie przygotować salę do kolejnego etapu zabawy. Byłem naprawdę miło zaskoczony jak dzisiejsza młodzież potrafi być zorganizowana. W końcu nadszedł dzień zabawy. Maluchy piszczały z zachwytu. Rzeczywiście wystrój sali był rewelacyjny. Poza tym pomysł z zawodami również był strzałem w dziesiątkę. Zwyciężczyni konkursu po otrzymaniu swojej nagrody w postaci puzzli glam Anna i Elza dosłownie zaniemówiła z wrażenia. Po poczęstunku pierwszy etap zabawy można było uznać za zakończony. Teraz należało si e przygotować do części, na którą z niecierpliwością czekały starszaki.. Sprzęt muzyczny oraz poprowadzenie imprezy zaproponował jeden z moich wychowanków Artur. Dziewczynki uwijały się przy stolikach z przekąskami. W końcu można było zaszaleć. Zabawa trwała do godziny dwudziestej i można ją było uznać za jedną z najlepszych ostatnich lat.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz