wtorek, 10 stycznia 2017

Wymarzone prezenty


Święta Bożego Narodzenia to dla mnie czas wyjątkowy, czas radości i wybaczania. Najbardziej jednak lubię panującą na każdym kroku wszechogarniającą radość i spotkania z rodziną. Rzadko bowiem kiedy mamy okazję spotkać się w tak dużym gronie. Dużą frajdę sprawia kupowanie prezentów najbliższym, zwłaszcza najmłodszym członkom naszej rodziny, Igorkowi i Amelce. Dzieciaki co roku piszą listy do Świętego Mikołaja, które lądują na parapecie , w oczekiwaniu, aż sędziwy dziadek je stamtąd zabierze. Wieczorem, gdy tylko maluchy pójdą spać rodzice po cichutku zakradają się do dziecięcego pokoju i zabierają tajną listę wymarzonych upominków. Taki liścik pod nieobecność dzieciaków trafia pod  obrady i my dorośli wspólnie podejmujemy decyzję, co i kto ma kupić najmłodszym. Bardzo lubię te chwile. Liściki co roku odkładam do swojej tajemniczej skrytki, by w przyszłości pokazać je dorosłym już wnukom. Z racji tego ,że mnie jako mężczyźnie łatwiej jest odnaleźć się w zabawkach przeznaczonych dla chłopców, mi  zawsze przypada kupno prezentu dla Igorka. Jego tegoroczny list  do Świętego Mikołaja   zawierał kilka ciekawych pozycji. Wybrałem jedna z nich, która choć jeszcze za bardzo nie wiedziałem co to jest,  wydała mi się ciekawa . Była to gra planszowa firmy Trefl „ 5 sekund Junior”. Po dość burzliwym spotkaniu należało rozejrzeć się po miejscowych sklepach z zabawkami w poszukiwaniu gry. Jak się okazało kupno tego prezentu wcale nie było  taką łatwą sprawą. Widocznie, jako nowość, gra rozchodziła się jak świeże bułeczki. Gdziekolwiek nie wszedłem zawsze padała ta sama odpowiedz, że owszem była, ale już się sprzedała. Kilka dni biegania po zatłoczonych sklepach totalnie mnie wykończyło. Poprosiłem więc młodszego sąsiada o pomoc.  Z tego co słyszałem często dokonywał  zakupów w internecie  . Rzeczywiście to był strzał w dziesiątkę. Bez trudu udało się nam znaleźć odpowiednią aukcję z grą „ 5 sekund junior” za atrakcyjną cenę, nawet wliczając w to koszty przesyłki. Po kilku dniach prezent dla Igorka czekał na pierwszą wigilijną gwiazdkę pod naszą choinką.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz