Zbliżały się urodziny mojej małżonki. Jak zawsze miałem
problem z wyborem odpowiedniego prezentu. Biżuteria, kwiaty, czekoladki,
perfumy, wszystko to już przerabiałem i wydawało mi się, że choć Małgosia tego
nie okazywała, to jednak tego typu upominki, choć kosztowne, to coraz mniej ją
cieszyły. Pewnego dnia koleżanka z pracy podsunęła mi pewien oryginalny pomysł.
Otrzymała, bowiem od swoich dzieci na
Dzień Matki Foto puzzle – z twojego zdjęcia, które przedstawiały wspomnienia z jej
ostatnich rodzinnych wakacji. Miałem nadzieję, że tego typu upominek sprawi jej przyjemność. Poprosiłem
więc koleżankę o pomoc w załatwieniu sprawy. Musiałem tylko w ukryciu wybrać z naszego rodzinnego albumu odpowiednie
zdjęcie. Nie było to łatwe zadanie, gdyż Małgosia jak na złość nie miała
żadnych zajęć poza naszym domem. Próbowałem nawet podpytać czy przypadkiem nie
umówiła się na kawę ze swoją najlepszą przyjaciółką, ale okazało się, że
niestety wyjechała ona na kilka dni w
podróż służbową. Na całe szczęście mamy psa, który pewnego wieczoru domagał się
dłuższego spaceru, a ja udałem strasznie zmęczonego. Małżonka musiała więc sama
wybrać się ze swoim pupilem na przechadzkę.
Nie było jej prawie pół godziny, więc w tym czasie wybrałem trzy najlepsze moim
zdaniem fotki i schowałem do swojego służbowego kalendarza. Miałem pewność, że
tam będą bezpieczne. Następnego dnia w pracy koleżanka pomogła mi wybrać
najlepsze zdjęcie i zamówiliśmy Foto puzzle – z twojego zdjęcia. Na realizację
zamówienia musiałem poczekać kilka dni. Sam byłem bardzo ciekaw efektu i nie
mogłem doczekać się przesyłki. Paczka przyszła w błyskawicznym tempie. Niestety, żeby
zobaczyć puzzle w całości należało je najpierw poukładać, a to zadanie należało
już do Małgosi. Gdy nadszedł dzień urodzin, zwolniłem się wcześniej z pracy, by
zrobić żonie niespodziankę zanim
wróci z pracy. Posprzątałem w domu,
zamówiłem w firmie cateringowej pyszną kolację, przystroiłem salon
kwiatami i czekałem .Gdy usłyszałem
dźwięk kluczy w zamku od drzwi szybciutko ukryłem się w sypialni. Gdy Małgosia
weszła do salonu stanąłem za jej plecami i wręczyłem mój prezent. Gdy otworzyła
zawartość była bardzo zaskoczona, ale i podekscytowana. Po kolacji wspólnie
zasiedliśmy do stołu, by złożyć w całość nasze foto puzzle – z twojego zdjęcia.
Była zachwycona upominkiem jak nigdy dotąd. Koleżance z pracy należały się
słowa podziękowania.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz