poniedziałek, 16 stycznia 2017

Wyjątkowe odwiedziny


W tym roku Święta Bożego Narodzenia okazały się wyjątkowo radosne. Po trzech latach przerwy, nareszcie przyjechała do nas z Anglii córka z zięciem i siedmioletnim wnusiem. Przygotowań do tej wizyty było co  niemiara. Gdy tylko dowiedzieliśmy się  z małżonką o ich przylocie, rozpoczęło się planowanie i bieganina, by o niczym nie zapomnieć . najpierw żona zrobiła ogromna listę zakupów , by przygotować na świąteczny stół ulubione potrawy dzieci. Ja natomiast zająłem się kupnem prawdziwej , pięknie pachnącej i wysokiej do sufitu choinki. Wybrałem najładniejszą, jaką mogłem znaleźć. Przywiozłem ją do domu i przystroiłem. Żona upiekła pierniczki na drzewko, które w dzień przyjazdu dzieci również zawisy na zielonym drzewku. Żona zajęła się pieczeniem i gotowaniem, a ja w tym czasie wybrałem się do dużego centrum handlowego w poszukiwaniu odpowiednich prezentów. Pomimo panującego tłoku, cieszyłem się z powierzonego mi zadania. Zięciowi kupiłem buteleczkę polskiej wódki w wyjątkowo ciekawej stylizacji, córce złotą bransoletkę z zawieszką w postaci ażurowej koniczynki, a małemu Maciejowi za namową specjalistko do spraw sprzedaży puzzle Droidy i elektryczną kolejkę. Wreszcie nastał dzień przylotu. Wspólnie z małżonką wyjechaliśmy po gości na lotnisko. Byliśmy bardzo podekscytowani. Wnuczka wprawdzie widywaliśmy na zdjęciach, rozmawialiśmy z nim przez telefon, ale  spotkanie po kilku latach było dla nas ogromnym przeżyciem. Czekaliśmy w poczekalni, gdy nagle w tłumie podróżników dostrzegłem córkę, za nią zięcia, a obok nich nieśmiało kroczył Maciuś. Gdy nas zobaczył rzucił nam się na szyję. To była wspaniała, wzruszająca chwila. Wyciągnąłem zza pazuchy upominek. Były to kupione przeze mnie puzzle Droidy. Obdarzył mnie ciepłym uśmiechem i całusem. W samochodzie w pośpiechu odpakował prezent, który bardzo mu się spodobał. Okazało się , że uwielbia układać puzzle, więc był to strzał w dziesiątkę. Po godzince byliśmy w domu, a wieczorem zasiedliśmy do wspólnej kolacji wigilijnej, po której nadszedł czas na prezenty. Były to wyjątkowe święta, które na długo pozostaną w naszej pamięci.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz