Brak planów na zabawę sylwestrową troszkę mnie zasmucił.
Miałem ochotę pobawić się i potańczyć.
Niestety okazało się, że moja szanowna małżonka ma zupełnie inne plany
spędzenia tego wieczoru. Któregoś dnia po prostu oświadczyła mi ,że
zaproponowała naszej córce opiekę nad naszą czteroletnią wnusią Antosią właśnie
w ostatni dzień roku. Byłem zły, że nie spytała mnie o zdanie. Do Sylwestra
pozostały dwa tygodnie. Kilka dni temu, spotkałem się z moim serdecznym
przyjacielem, z którym często razem wędkujemy. W trakcie rozmowy okazało się,
że on również będzie sprawował opiekę nad swoją wnuczką. Hania była w tym samym
wieku co nasza Antosia. Bez namysłu zaproponowałem mu, by zabrał żonę, wnuczkę
i zajrzał do nas w wieczór sylwestrowy. Bardzo mu się ta propozycja spodobała.
Po powrocie do domu oznajmiłem swojej pani, że będziemy mieli gości. Ucieszyła
ją nawet ta wiadomość. Żona przygotowała kolację, ja przywiozłem Antosię do
domu i czekaliśmy na gości. W końcu
rozległo się głośne pukanie do drzwi. Dziewczynki bardzo szybko się
zaprzyjaźniły. W osobnym pokoiku, każda rozpakowała przywiezione ze sobą
zabawki i cichutko się bawiły. Tym czasem mój przyjaciel Tadeusz wyciągnął z
torby grę o nazwie „ 5 sekund- edycja specjalna” i powiedział, że gdy
tylko dziewczynki pójdą spać, to w nią
zagramy dla zabawy. Szczerze mówiąc, nie wiedziałem co mu odpowiedzieć. Nie
pamiętam kiedy ostatnio grałem w jakąś
grę towarzyską. Około godziny dwudziestej żona przygotowała dziewczynki do snu.
Ku naszemu zaskoczeniu, usypianie ich wcale nie trwało długo. Po piętnastu
minutach opowiadania bajek na dobranoc, maluszki zasnęły twardym snem. Tadeusz
rozłożył grę i przystąpiliśmy do zabawy. Początkowo wydawało mi się, że jestem
już za stary na tego typu zabawy, Jednak w miarę upływu czasu, gra stawała się
coraz ciekawsza. Po pewnym czasie tak się wciągnęliśmy, że ostatniej chwili
zorientowaliśmy się , że do północy pozostały niemalże sekundy. Szybciutko
przygotowałem szampana i w świetnych nastrojach przywitaliśmy Nowy Rok.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz