Od dłuższego czasu marzyłem o spędzeniu Świąt Bożego
Narodzenia w malowniczych Tatrach . Nigdy jednak nie było ku temu okazji. Pod
koniec października jeden z moich znajomych wspomniał, że tegoroczne święta
spędza z rodziną w Zakopanem. Postanowiłem przekonać resztę rodziny do
wspólnego wyjazdu. Zanim jednak złożyłem pozostałym domownikom propozycję wypoczynku
poza domem usiadłem pewnego wieczoru przed komputerem i zacząłem szukać
ciekawych ofert. Okazało się, że choć do grudnia pozostało jeszcze wiele czasu,
zainteresowanie tak zwanymi pakietami świątecznymi było spore i część kwater
była już zarezerwowana. Znalazłem jednak bardzo przytulny pensjonat z pięknym
widokiem na Tatry. Pięciodniowy pobyt obejmował ku mojemu zaskoczeniu
zakwaterowanie, pełne wyżywienie, uroczystą kolację wigilijną z wizytą Świętego
Mikołaja, kulig saniami z
pochodniami, potańcówkę przy dźwiękach kapeli góralskiej oraz ognisko z
kiełbaskami. Cena była bardzo przyzwoita. Gdy przekalkulowałem koszty związane
z organizacją świąt w domu, nagle okazało się, że taki wyjazd jest bardzo
porównywalny cenowo. Ucieszyło mnie to niezmiernie. Postanowiłem porozmawiać z
rodziną. Początkowo nie wszyscy byli zachwyceni tym pomysłem, jednak po
przedstawieniu pełnej oferty, oponenci stopniowo zaczęli zmieniać zdanie.
Postawiłem na swoim. Zarezerwowałem pobyt i wystarczyło jedynie czekać . Jedyną
rzeczą, która należało załatwić tu na miejscu był zakup prezentów, które tuż
przed kolacją wigilijną przekazywało się Świętemu Mikołajowi. Największy
problem miałem z kupnem podarunku dla Michałka, mojego wnuka. Od najmłodszych
lat fascynował się układaniem puzzli. Niestety w swojej kolacji miał już ich
niezliczoną ilość i ciężko było znaleźć układankę, której jeszcze nie posiadał.
Wpadłem jednak na genialny pomysł. Z rodzinnego albumu wybrałem najśmieszniejsze
jego zdjęcie i postanowiłem zakupić Foto puzzle z jego wizerunkiem. Byłem
pewien, że takiej układanki jeszcze nie ma. Na realizację zamówienia czekałem
około tygodnia. Tuż przed rodzinnym wyjazdem zapakowałem prezent. Gdy
dotarliśmy na miejsce, cała rodzina była zachwycona pensjonatem i panującą tam
rodzinną atmosferą. Podczas kolacji wigilijnej wizyta Świętego Mikołaja była
dla najmłodszych największą rozrywką. Gdy Michaś odpakował prezent, aż
podskoczył z radości i zanim zdążyłem zapytać czy mu się podoba, pognał do
swojego pokoju złożyć Foto puzzle w całość. To były niezapomniane święta, a
rodzinka była zachwycona i od razu zapowiedziała, że w przyszłym roku też
odwiedzą pensjonat.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz