wtorek, 28 marca 2017

Marzyciel


Mieszkam w dużym rodzinnym domu na obrzeżach miasta . Parter budynku zajmuję ja z małżonką , zaś na piętrze urzęduje moja córka z mężem i ośmioletnim wnukiem Wiktorkiem, który obecnie uczęszcza do drugiej klasy szkoły podstawowej. Odkąd rozpoczął naukę ciągle są z nim jakieś problemy. Wychowawczyni narzeka, że choć Wiktor jest zdolnym dzieckiem, to jednak często zdarza się , że na lekcjach jest jakby nieobecny, buja w obłokach, ciężko mu się skoncentrować, przez co umyka mu wiele cennych informacji. W domu sytuacja wygląda bardzo podobnie. Córka spędza z wnukiem przy lekcjach bardzo dużo czasu, ponieważ Wiktor zawsze ma coś ważniejszego do zrobienia, a to chce mu się jeść, a to przypomni mu się jakaś historyjka ze szkoły, która właśnie  natychmiast musi opowiedzieć i finał tego wszystkiego jest taki, że lekcje , które można odrobić w godzinkę, trwają trzy godziny. Wcale się nie dziwię, że rodzicom coraz częściej puszczają nerwy. Postanowiłem przeprowadzić z wnukiem poważną rozmowę i zawarliśmy układ. Od kilku dni próbował mnie bowiem namówić na kupno  gry 5 sekund Junior. Obiecałem mu, że jeżeli weźmie się w garść i pokaże , że potrafi się skoncentrować na lekcjach zarówno w szkole jak i w domu, za dwa tygodnie kupię mu jego wymarzoną grę. Rzeczywiście nasza rozmowa odniosła pozytywne rezultaty. Po tygodniu córka udała się do szkoły, by ponownie porozmawiać   z wychowawczynią. Nauczycielka stwierdziła, że Wiktor od kilku dni stara się bardzo uważać na lekcjach, nie kręci się, nie buja w obłokach, lecz coraz częściej aktywnie uczestniczy w zajęciach. Również w domu zaobserwowaliśmy pewne postępy.  Nasz domowy Dyzio Marzyciel powolutku zaczął samodzielnie i efektywnie pracować. Gdy tylko upłynęły dwa tygodnie, zgodnie z umową zabrałem Wiktorka do pobliskiego sklepu z zabawkami. Zapracował sobie na nagrodę. Wymarzona gra 5 sekund Junior wreszcie znalazła się w posiadaniu leniuszka. Był szczęśliwy. Od razu zapowiedziałem mu, że jak dalej będzie tak pracował, pomyślę nad kolejną nagrodą. Ucieszył się niezmiernie i obiecał, że zrobi wszystko, żeby dostać następny ciekawy upominek. Metoda przekupstwa odniosła rezultaty.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz