piątek, 24 marca 2017

Przygotowania do sezonu


Kilka dni temu wybrałem się na swoją działkę . Wprawdzie to dopiero połowa marca, ale słońce wyjrzało zza chmur i zrobiło się wyjątkowo ciepło. Zabrałem ze sobą swoją wnusię Olę . Nie była zadowolona, ale po drodze zatrzymałem się w sklepie z zabawkami i kupiłem jej małe pudełeczko puzzli Anna i Elsa puzzle glam . Ola uwielbia wszelkiego rodzaju układanki, więc byłem pewien, że upominek z pewnością ją udobrucha i rozweseli. Na działkach nie było żywego ducha, a zima pozostawiła swoje piętno. Zrobiłem porządek w altance, nastawiłem wodę na herbatkę dla Oleńki, włączyłem elektryczny grzejniczek i zająłem się przycinaniem drzewek owocowych. W domku zrobiło się cieplutko i przytulnie. Wnusia układała swoje nowe puzzle, Anna i Elsa puzzle glam, a ja mogłem kontynuować swoje prace w ogrodzie. Nagle za plecami usłyszałem  znajomy głos. Okazało się , że nie tylko ja poczułem powiew wiosny. Mój ulubiony sąsiad również postanowił zajrzeć na działkę i zabrał ze sobą swojego wnuczka. Ucieszyłem się niezmiernie, że będę miał towarzysza, a Ola będzie miała z kim się pobawić. Kacperek, tak miał na imię wnuczek sąsiada, był przeszczęśliwy, że znalazł przyjazną duszę. Dzieciaki bawiły się w najlepsze, a my zamiast pracować, rozmawialiśmy o nadchodzącym sezonie grillowym i nie tylko. Niestety prognozy pogody nie pozostawiały wątpliwości, że najbliższe dni nie będą sprzyjały pracom w ogrodach. Po długiej rozmowie postanowiłem zagrabić jeszcze liście i zrobić porządek w pomieszczeniu z narzędziami, które około miesiąca temu zostało splądrowana przez złodziejaszków. Na całe szczęście ich łupem padł jedynie długi kabel elektryczny ,a pozostałe sprzęty, ku mojemu zdziwieniu nawet nie zostały dotknięte. Niestety musiałem jednak uporządkować poprzewracane rzeczy i zamontować nową kłódkę.   Co jakiś czas zaglądałem do dzieci, które bawiły się w najlepsze. Zaczęło się jednak ściemniać i należało zbierać się do domu. Dzieciaków nie sposób było wygonić. Wymieniliśmy się więc z sąsiadem numerami telefonów i obiecaliśmy maluchom , że spotkają się następnego dnia.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz