wtorek, 21 marca 2017

Z wizytą u lekarza


Kilka dni temu pojechałem z córką i pięcioletnią wnuczką do okulisty. Była to wizyta nietypowa , ponieważ wybraliśmy się do jednej z najlepszych klinik okulistycznych w kraju. Wnuczka od niemowlęcia ma problemy ze wzrokiem i znajduje się pod opieką poradni specjalistycznej. Pomimo regularnych wizyt i wysoko wykwalifikowanej kadry, raz na jakiś czas zasięgamy porady najlepszych lekarzy w kraju. Na wizytę czekaliśmy dwa miesiące, zaś klinika znajdowała się niemal trzysta kilometrów od naszej miejscowości. Wyjechaliśmy z samego rana. Podróż była długa i męcząca. Na miejsce dotarliśmy pół godziny przed planowaną wizytą. Klinika była nowoczesna, a poczekalnia przytulna i kolorowa. W końcu korytarza znajdował się kącik dla dzieci z grami, kolorowankami i puzzlami. Majka znudzona długą podróżą od razu pobiegła do wesołego zakątka. Cichutko składała Auta puzzle sensoryczne Fun for everyone. Wizyta nie trwała długo, a lekarz okazał się wyjątkowo serdeczny i rzeczowy. Na całe szczęście wada wzroku nie postępowała, a rokowania na całkowitą poprawę widzenia były bardzo dobre.  Po wyjściu z gabinetu Majeczka z powrotem pobiegła układać rozpoczętą rozsypankę. Pozwoliliśmy jej w spokoju dokończyć. Niestety wnuczkę nie tak łatwo było przekonać do podróży powrotnej. Koniecznie chciała zabrać ze sobą układankę. Z trudem wytłumaczyliśmy jej, że nie może tego zrobić i obiecaliśmy, że jak tylko dojedziemy do domu, zajrzymy do sklepu z zabawkami, by mogła kupić sobie  Auta puzzle sensoryczne Fun for everyone. Poskutkowało i po kilku minutach wyruszyliśmy do domu. Droga powrotna wydawała się o wiele dłuższa. Byliśmy już naprawdę zmęczeni,   a Majka ciągle dopytywała czy aby na pewno kupimy jej układankę. Do domu wróciliśmy późnym popołudniem. Miałem nadzieję, że tego dnia ominie mnie wizyta w sklepie z zabawkami. Niestety Majka nie chciała wysiąść z samochodu i wpadła w histerię. Nie było innego wyjścia. Skoro obiecaliśmy małej prezent, słowa trzeba było dotrzymać. Podjechaliśmy zatem do sklepu. Na całe szczęście Auta puzzle sensoryczne Fun for everyone leżały na pierwszym regale zaraz przy wejściu do sklepu. Czym prędzej zapłaciłem za układankę i wręczyłem ją Majce. Kryzys został zażegnany.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz