poniedziałek, 10 kwietnia 2017

Ach wiosna


W końcu przyszła upragniona  wiosna! Cały świat budzi się po zimowej drzemce, wszystko dookoła się zazielenia ,a ptaki zaczynają wesoło śpiewać. Słońce coraz mocniej przygrzewa, na dworze robi się cieplej i dni są coraz dłuższe! Jest to idealny czas na organizowanie rodzinnych pikników, czy też grilla. I właśnie dlatego postanowiłem zaprosić kilku znajomych z całą rodziną do siebie na działkę. Jako, że przyjdzie także moja ukochana wnuczka Kamila, postanowiłem dobrze zorganizować dzieciom czas. Zaplanowałem kilka zabaw, spakowałem karty, kilka lalek wnuczki i różnego rodzaju zabawki. Jednak brakowało mi czegoś dla małych chłopców, więc wybrałem się do sklepu. Przy okazji kupiłem rzeczy potrzebne na grilla i napoje. Jednak, gdy podchodziłem do stoiska z zabawkami, potknąłem się o jakieś pudełko, które musiało spaść                   z półki i o mały włos wylądowałbym na podłodze. Gdy się obejrzałem , ujrzałem sprawcę zamieszania - „Auta puzzle sensoryczne”. Zaśmiałem się cicho pod nosem i już wiedziałem, że to będzie idealne zajęcie dla małych urwisów. Po zakupach przygotowałem wszystko na działce, a goście zaczęli powoli się zjawiać. Gdy byliśmy już w pełnym gronie, rozpaliliśmy grilla, przy którym śmialiśmy się i dokazywaliśmy. Chłopcy bujali się na huśtawce, a dziewczynki lekko kołysały się na hamaku bawiąc się przy tym lalkami. Po zjedzonym objedzie wszystkie dzieciaki usiadły na kocu i zaczęły przebierać w zabawkach. Każdy wybrał to, na co miał ochotę jednak chłopcy zaczęli się kłócić, ponieważ każdy z nich chciał jako pierwszy ułożyć „Auta puzzle sensoryczne”. Zaproponowałem więc żeby zagrali w „papier, kamień, nożyce”                                       i wytłumaczyłem na czym to polega. Dzięki temu ustaliliśmy kolejność, a urwisy przestały się kłócić. Okazało się, że gra, którą im kupiłem była ich najlepszą atrakcją tego dnia! Dziewczynki także nie narzekały, bawiły się lalkami                         i udawały księżniczki Disneya. Pod koniec wybraliśmy się wspólnie na spacer, ponieważ nieopodal mojej działki znajdowało się małe jezioro. Dzień zakończyliśmy oglądając piękny zachód słońca. Był to świetnie spędzony czas                 i razem ze znajomymi uznaliśmy, że takie spotkania powinniśmy organizować dużo częściej.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz