piątek, 14 kwietnia 2017

Nowy domek


Kilka dni temu zostaliśmy zaproszeni z małżonką  przez swoich przyjaciół na przyjęcie z okazji kupna nowego domu. Jola              z Bogdanem byli naszymi sąsiadami od kilkunastu lat. Razem świętowaliśmy wszelkie imieniny, urodziny, razem jeździliśmy na wakacje, mieliśmy dzieciaki w tym samym wieku. Bardzo wiele nas łączyło i byliśmy ze sobą naprawdę zżyci. Kilka miesięcy temu nasi przyjaciele sprzedali mieszkanie w blokach i kupili niewielki domek w uroczej i spokojnej dzielnicy. Dzieci ich były  już dorosłe i dawno opuściły rodzinne strony. Domek, który zakupili, choć niewielki, spełniał ich marzenia       o własnym podwórku. Gdy ostatnio widziałem go na zdjęciu, wymagał remontu. Z niecierpliwością więc czekałem na zaproszenie, by zobaczyć, jak się urządzili. Zanim jednak udaliśmy się z małżonką na oględziny, należało kupić jakiś drobiazg do nowego domu. Wybraliśmy się więc na zakupy. Wybór padł na bardzo elegancki serwis kawowy. Wracając z centrum handlowego w oko wpadła mi gra towarzyska „ Ego”. Pomyślałem, że będzie fajnym dodatkiem do naszego spotkania po tych kilku miesiącach. W sobotnie popołudnie zamówiłem taksówkę, której kierowca zawiózł nas pod drzwi nowego domu Joli i Bogdana. Budynek został wyremontowany i odnowiony. Był koloru ładnej zieleni. Ceglasta dachówka i brązowe okiennice dodawały uroku. Przed domem położono finezyjną kostkę brukową. W oddali widać było usytuowaną w głębi podwórza altanę z murowanym grillem. Szkoda, że do lata pozostało jeszcze kilka miesięcy. Weszliśmy do środka. Przywitaliśmy się czule z naszymi przyjaciółmi. Zanim zasiedliśmy do stołu Jola oprowadziła nas po domu. Wszystko było nowe i pachnące świeżością, a przy tym bardzo przytulne. Nic dziwnego, że Bogdan był tak podekscytowany, opowiadając o remoncie domu. Z chęcią zamieszkałbym w takim mieszkanku. Zasiedliśmy do stołu. Czas mijał bardzo szybko przy wspólnych rozmowach. W końcu postanowiliśmy zagrać w nową grę towarzyską „ Ego”. Śmiechu i zabawy nie było końca. Gra okazała się świetną propozycją na długie  wieczory i spotkania towarzyskie. Wreszcie nadszedł czas powrotu do domu. W świetnych nastrojach pożegnaliśmy przyjaciół i wsiedliśmy do taksówki .

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz