Kilka dni temu zostaliśmy zaproszeni z małżonką przez swoich przyjaciół na przyjęcie z okazji
kupna nowego domu. Jola z
Bogdanem byli naszymi sąsiadami od kilkunastu lat. Razem świętowaliśmy wszelkie
imieniny, urodziny, razem jeździliśmy na wakacje, mieliśmy dzieciaki w tym
samym wieku. Bardzo wiele nas łączyło i byliśmy ze sobą naprawdę zżyci. Kilka
miesięcy temu nasi przyjaciele sprzedali mieszkanie w blokach i kupili
niewielki domek w uroczej i spokojnej dzielnicy. Dzieci ich były już dorosłe i dawno opuściły rodzinne strony.
Domek, który zakupili, choć niewielki, spełniał ich marzenia o własnym podwórku. Gdy ostatnio
widziałem go na zdjęciu, wymagał remontu. Z niecierpliwością więc czekałem na
zaproszenie, by zobaczyć, jak się urządzili. Zanim jednak udaliśmy się z
małżonką na oględziny, należało kupić jakiś drobiazg do nowego domu. Wybraliśmy
się więc na zakupy. Wybór padł na bardzo elegancki serwis kawowy. Wracając z
centrum handlowego w oko wpadła mi gra towarzyska „ Ego”. Pomyślałem, że będzie
fajnym dodatkiem do naszego spotkania po tych kilku miesiącach. W sobotnie
popołudnie zamówiłem taksówkę, której kierowca zawiózł nas pod drzwi nowego domu
Joli i Bogdana. Budynek został wyremontowany i odnowiony. Był koloru ładnej
zieleni. Ceglasta dachówka i brązowe okiennice dodawały uroku. Przed domem położono
finezyjną kostkę brukową. W oddali widać było usytuowaną w głębi podwórza
altanę z murowanym grillem. Szkoda, że do lata pozostało jeszcze kilka
miesięcy. Weszliśmy do środka. Przywitaliśmy się czule z naszymi przyjaciółmi.
Zanim zasiedliśmy do stołu Jola oprowadziła nas po domu. Wszystko było nowe i
pachnące świeżością, a przy tym bardzo przytulne. Nic dziwnego, że Bogdan był
tak podekscytowany, opowiadając o remoncie domu. Z chęcią zamieszkałbym w takim
mieszkanku. Zasiedliśmy do stołu. Czas mijał bardzo szybko przy wspólnych
rozmowach. W końcu postanowiliśmy zagrać w nową grę towarzyską „ Ego”. Śmiechu i
zabawy nie było końca. Gra okazała się świetną propozycją na długie wieczory i spotkania towarzyskie. Wreszcie
nadszedł czas powrotu do domu. W świetnych nastrojach pożegnaliśmy przyjaciół i
wsiedliśmy do taksówki .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz