To było
dokładnie podczas rodzinnego śniadania wielkanocnego. Spotkaliśmy się wszyscy
jak zwykle u mamy. Mieszka ona w malowniczo położonej wiosce niedaleko
niewielkiego stawu, tuż pod lasem. Idealne miejsce na rodzinne spotkania. Jak
co roku, robimy prezenty - zajączki dla najmłodszego członka naszej rodziny,
mojego siostrzeńca Adasia. Z tej okazji kupiliśmy mu prezent, Auta puzzle sensoryczne – Fun for everyone.
Zazwyczaj owego zajączka wielkanocnego ukrywamy w jakimś zakamarku w ogrodzie.
Tym razem jednak pogoda niestety nie dopisała. Od kilku dni padał deszcz ze
śniegiem. Postanowiliśmy zatem ukryć zabawkę w domu. Aby jednak zawęzić pole
poszukiwań, ograniczyliśmy się jedynie do trzech pokoi na parterze domu. Adaś
był bardzo podniecony czekającą go zabawą w poszukiwacza skarbów. Odnajdywanie
zajączka - zabawki rozpoczynamy zazwyczaj tuż po śniadaniu wielkanocnym. Już
mięliśmy zacząć zabawę, gdy nagle zorientowaliśmy się, że jakiś czas temu Adaś
poszedł do łazienki i jeszcze nie wrócił. Zamiast poszukiwań zajączka, zaczęły
się poszukiwania zaginionego chłopca. Pomimo nawoływań, siostrzeniec przepadł
jak kamień w wodę. Poszedłem po ostatnią deskę ratunku i wpuściłem do domu
Norkę - jamniczkę mamy, która uwielbia Adasia. Po kilku minutach pies zaczął
obszczekiwać ogromną szafę w sypialni na parterze, dokładnie tam, gdzie
ukryliśmy naszego zajączka wielkanocnego. W pierwszym momencie pomyślałem, że
Norze coś się pomyliło, ale pies nie odpuszczał i drapał z zapałem w drzwi.
Postanowiliśmy sprawdzić co tak bardzo zdenerwowało jamniczkę. Ku naszemu
zaskoczeniu w środku siedział Adaś i przy świetle latarki w najlepsze bawił się
ukrytymi przed nim prezentem. Auta
puzzle sensoryczne – Fun for everyone.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz