wtorek, 18 kwietnia 2017

UKRYTY ZAJĄCZEK


To było dokładnie podczas rodzinnego śniadania wielkanocnego. Spotkaliśmy się wszyscy jak zwykle u mamy. Mieszka ona w malowniczo położonej wiosce niedaleko niewielkiego stawu, tuż pod lasem. Idealne miejsce na rodzinne spotkania. Jak co roku, robimy prezenty - zajączki dla najmłodszego członka naszej rodziny, mojego siostrzeńca Adasia. Z tej okazji kupiliśmy mu prezent,  Auta puzzle sensoryczne – Fun for everyone. Zazwyczaj owego zajączka wielkanocnego ukrywamy w jakimś zakamarku w ogrodzie. Tym razem jednak pogoda niestety nie dopisała. Od kilku dni padał deszcz ze śniegiem. Postanowiliśmy zatem ukryć zabawkę w domu. Aby jednak zawęzić pole poszukiwań, ograniczyliśmy się jedynie do trzech pokoi na parterze domu. Adaś był bardzo podniecony czekającą go zabawą w poszukiwacza skarbów. Odnajdywanie zajączka - zabawki rozpoczynamy zazwyczaj tuż po śniadaniu wielkanocnym. Już mięliśmy zacząć zabawę, gdy nagle zorientowaliśmy się, że jakiś czas temu Adaś poszedł do łazienki i jeszcze nie wrócił. Zamiast poszukiwań zajączka, zaczęły się poszukiwania zaginionego chłopca. Pomimo nawoływań, siostrzeniec przepadł jak kamień w wodę. Poszedłem po ostatnią deskę ratunku i wpuściłem do domu Norkę - jamniczkę mamy, która uwielbia Adasia. Po kilku minutach pies zaczął obszczekiwać ogromną szafę w sypialni na parterze, dokładnie tam, gdzie ukryliśmy naszego zajączka wielkanocnego. W pierwszym momencie pomyślałem, że Norze coś się pomyliło, ale pies nie odpuszczał i drapał z zapałem w drzwi. Postanowiliśmy sprawdzić co tak bardzo zdenerwowało jamniczkę. Ku naszemu zaskoczeniu w środku siedział Adaś i przy świetle latarki w najlepsze bawił się ukrytymi przed nim prezentem.  Auta puzzle sensoryczne – Fun for everyone.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz