Miesiąc temu na zebraniu klasowym mojego syna wychowawca
klasy poinformował wszystkich o mającym odbyć się na terenie szkoły pikniku
rodzinnym. Każda klasa miała zaprezentować kilka pomysłów, dzięki którym będzie
można zebrać pieniądze na nowe nagłośnienie dla szkoły. Dyskusji nie było
końca. Wreszcie wszyscy wspólnie postanowiliśmy, że chętne mamy upieką pyszne
ciasta i przygotują schłodzoną lemoniadę. Fajnym pomysłem był też konkursy
przeciągania liny i skoki w workach. Wszystko było zaplanowane. Piknik miał
odbyć się w połowie czerwca na boisku szkolnym
. Tego dnia pogoda była wyjątkowo przyjazna imprezom plenerowym . Olek, , mój syn, nie mógł się doczekać. Na
piknik dotarliśmy pół godziny przed czasem. Trwały przygotowania do tego
wydarzenia. Mamy z wypiekami przygotowywały stoiska. Nie brakło również
tradycyjnej grochówki czy bigosu dla wygłodniałych. Wyjątkową atrakcją dla
najmłodszych okazały się wozy policyjne i strażackie. Jednak największą furorę
robiła loteria fantowa. Los kosztował pięć złotych i każdy jeden wygrywał.
Kolejka chętnych była wyjątkowo długa, jednak Olek uparł się i musieliśmy
niestety odstać swoje. Tuż przed nami kolega z klasy syna wylosował lalkę, a
jego mina mówiła sama za siebie. Olek nie mógł powstrzymać się od śmiechu. W
końcu nadszedł moment losowania . Gdy podawano mu jego wygraną Olek na chwilę
zamknął oczy, a po chwili podskoczył z radości do góry. Okazało się bowiem , że
trafiły mi się Bańki mydlane. Był przeszczęśliwy. Udaliśmy się w końcu do
kącika kulinarnego, by skosztować wypieków. Olek zażyczył sobie ciasteczka z
wróżbą i lemoniadę, a ja skusiłem się na apetycznie wyglądający sernik i kawę.
Chwilę później strażacy postanowili zrobić dzieciakom niespodziankę i skąpali
wszystkich w pianie. Radości nie było końca. Gdy wróciliśmy do domu Olek był
tak zmęczony, że gdy tylko przyłożył głowę do poduszki od razu zasnął. Ja
również zaraz po nim usnąłem . Następnego dnia rano obudził mnie skoro świt .
Dookoła unosiły się urocze bąbelki z jego nowych Baniek Mydlanych.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz