piątek, 7 lipca 2017

Zakończenie roku szkolnego


Ostatnie dni w szkole należały do bardzo pracowitych. Zanim wystawiono oceny roczne uczniowie jeden przez drugiego próbowali podciągnąć się z tych przedmiotów, co do których zachodziła wątpliwość jaki stopień wystawić. W końcu można było odetchnąć. Wielkimi krokami zbliżało się zakończenie roku szkolnego. Obiecałem swojemu wnuczkowi  Piotrusiowi prezent za dobre świadectwo, a on przyrzekł, że zrobi wszystko, żebym mógł byd z niego dumny. Rzeczywiście, należało przyznać, że starał się jak tylko mógł. Nie miałem wprawdzie żadnych wątpliwości, że przyniesie mi świadectwo z czerwonym paskiem. Zawsze był bardzo pilnym i zdolnym uczniem i nigdy nie było z nim żadnych kłopotów. Nadszedł w końcu długo wyczekiwany przez wszystkie dzieciaki moment. Tego dnia cierpliwe czekałem na wizytę Piotrusia. Przybiegł zaraz po rozdaniu świadectw.  Dumnie pokazał mi swoje  ciężko wypracowane oceny. Uściskałem go mocno i zabrałem do centrum handlowego. Zgodnie z umową mógł wybrać sobie nagrodę.  Wspólnie przemierzaliśmy alejki pomiędzy sklepowymi półkami z zabawkami. W końcu przy jednej z nich Piotruś przystanął i sięgnął po grę komputerową oraz puzzle wie Strony Mocy Stanowczo stwierdził, że to jest to czego szukał.  Bez chwili namysłu udaliśmy się do kasy , a po wyjściu ze sklepu poszliśmy na najlepsze lody w naszym mieście. Piotruś był szczęśliwy, a ja niezmiernie dumny ze swojego wnuka.  Spędziliśmy razem całe popołudnie.  To był wyjątkowy dzień. Po powrocie do domu, postanowiliśmy wspólnie przyjrzeć się nowej układance Puzzle Dwie Strony Mocy. Małżonka upiekła pyszne ciasto z truskawkami i borówkami. Piotruś je uwielbiał. Późnym popołudniem  przyjechała po wnuczka moja córka. Od progu  pochwalił się swoim prezentem ode mnie. Mama bardzo mocno go uściskała i oznajmiła uroczyście, że w nagrodę za bardzo dobre świadectwo, zdecydowali z zięciem, że dostanie nowego laptopa. Radości nie było końca. Piotrek był tak podekscytowany, że najchętniej od razu pojechałby z rodzicami do sklepu elektronicznego. Na całe szczęście godzina była już dość późna, więc wnuczek musiał cierpliwie  poczekać do następnego  dnia.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz