piątek, 14 lipca 2017

Targi myśliwskie


Niedawno wybrałem się razem z synem i dziesięcioletnim wnuczkiem Igorem  do Warszawy na Hubertusexpo, czyli targi myśliwskie. To największa tego typu impreza organizowana w naszym kraju. Nasza rodzina od kilku pokoleń pasjonuje się łowiectwem w najczystszej postaci, zgodnie z zasadami etyki łowieckiej. Syn ukończył szkołą leśną i choć nie pracuje                   w nadleśnictwie to jednak jego zamiłowanie do lasu jest ogromne. Również wnuczek powolutku coraz bardziej interesuje się tą dziedziną i każdą wolną chwilę spędza z tatą w gaju. Najbardziej lubi pomagać w pracach takich jak przygotowywanie paśników dla zwierzyny czyli zawek. Postanowiliśmy więc zabrać Igora by pokazać mu jak wyglądają takie targi. Gdy dotarliśmy na miejsce okazało się, że zainteresowanie jest ogromne. Pośrodku ogromnej hali usytuowana była scena, na której odbywały się konkursy z wiedzy łowieckiej. Prowadził je redaktor popularnego programu telewizyjnego „ Darz Bór”. Przystanęliśmy na chwilę, by zobaczyć co dzieje się na scenie. Właśnie ogłoszono rozpoczęcie kolejnego konkursu, tym razem wabienia zwierzyny. Prowadzący poprosił chętnych do wzięcia udziału w konkurencji o podniesienie ręki. Ku mojemu zaskoczeniu zgłosił się mój wnuczek i bez cienia jakiejkolwiek tremy odważnie wkroczył na scenę. Zawodnicy byli w różnym wieku. Dopingowaliśmy go mocno. Igor zajął trzecie miejsce i otrzymał nagrodę w postaci wabika na lisa                        i dodatek dla  najmłodszego uczestnika grę planszową ” Grzybobranie w Zielonym Gaju”. To był jednak dopiero początek zabawy. Igor zmotywowany upominkami brał udział niemalże w każdym konkursie. Wszystko postanowiłem uwiecznić na zdjęciach. Niektóre zdobyte przez niego nagrody były związane z myślistwem, inne nie. Obładowany torbami z nagrodami uprosił mnie  jeszcze   o zakupienie wymarzonego kapelusza. W drodze powrotnej do domu był tak podekscytowany, że z trudem mu było opanować emocje. Obdzwonił chyba całą rodzinę, by opowiedzieć o wydarzeniach z targów. W domu rozpoczęło się odpakowywanie zdobyczy. Wszystkie upominki trafiły na honorową półeczkę w pokoiku Igora, poza „Grzybobraniem w Zielonym Gaju”. Ten podarunek postanowił  przetestować następnego dnia ze swoim najlepszym kolegą z podwórka

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz