Niedawno wybrałem się razem z synem i
dziesięcioletnim wnuczkiem Igorem do
Warszawy na Hubertusexpo, czyli targi myśliwskie. To największa tego typu
impreza organizowana w naszym kraju. Nasza rodzina od kilku pokoleń pasjonuje
się łowiectwem w najczystszej postaci, zgodnie z zasadami etyki łowieckiej. Syn
ukończył szkołą leśną i choć nie pracuje w nadleśnictwie to jednak
jego zamiłowanie do lasu jest ogromne. Również wnuczek powolutku coraz bardziej
interesuje się tą dziedziną i każdą wolną chwilę spędza z tatą w gaju.
Najbardziej lubi pomagać w pracach takich jak przygotowywanie paśników dla
zwierzyny czyli zawek. Postanowiliśmy więc zabrać Igora by pokazać mu jak
wyglądają takie targi. Gdy dotarliśmy na miejsce okazało się, że
zainteresowanie jest ogromne. Pośrodku ogromnej hali usytuowana była scena, na
której odbywały się konkursy z wiedzy łowieckiej. Prowadził je redaktor
popularnego programu telewizyjnego „ Darz Bór”. Przystanęliśmy na chwilę, by
zobaczyć co dzieje się na scenie. Właśnie ogłoszono rozpoczęcie kolejnego
konkursu, tym razem wabienia zwierzyny. Prowadzący poprosił chętnych do wzięcia
udziału w konkurencji o podniesienie ręki. Ku mojemu zaskoczeniu zgłosił się
mój wnuczek i bez cienia jakiejkolwiek tremy odważnie wkroczył na scenę.
Zawodnicy byli w różnym wieku. Dopingowaliśmy go mocno. Igor zajął trzecie
miejsce i otrzymał nagrodę w postaci wabika na lisa i dodatek dla najmłodszego uczestnika grę planszową ”
Grzybobranie w Zielonym Gaju”. To był jednak dopiero początek zabawy. Igor
zmotywowany upominkami brał udział niemalże w każdym konkursie. Wszystko
postanowiłem uwiecznić na zdjęciach. Niektóre zdobyte przez niego nagrody były
związane z myślistwem, inne nie. Obładowany torbami z nagrodami uprosił
mnie jeszcze o
zakupienie wymarzonego kapelusza. W drodze powrotnej do domu był tak
podekscytowany, że z trudem mu było opanować emocje. Obdzwonił chyba całą
rodzinę, by opowiedzieć o wydarzeniach z targów. W domu rozpoczęło się
odpakowywanie zdobyczy. Wszystkie upominki trafiły na honorową półeczkę w
pokoiku Igora, poza „Grzybobraniem w Zielonym Gaju”. Ten podarunek postanowił przetestować następnego dnia ze swoim najlepszym
kolegą z podwórka
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz