Kilka dni temu mieliśmy okazję gościć w naszym domu moją kuzynkę
Annę. Właściwie była to dość nieoczekiwana wizyta. Siedzieliśmy akurat w
salonie i oglądaliśmy jakiś program przyrodniczy, gdy rozległ się głośny
dzwonek u drzwi. Zaciekawiony poszedłem otworzyć. Ku mojemu zdumieniu była to
moja kuzynka, która niezbyt często nas odwiedzała. Zawitała do nas ze swoim
kilkuletnim wnuczkiem Patrykiem. Byłem tak samo zaskoczony, jak i moja
małżonka. Zaprosiliśmy gości do środka. Na całe szczęście pani domu właśnie
wyjęła z pieca, apetycznie wyglądający placek z truskawkami. Mały Patryk był
troszkę onieśmielony. Po kilkunastu minutach jednak wyjął ze swojego czerwonego
plecaczka, którego nie wypuszczał z rąk swoją ulubioną zabawkę VTetch - Autko
Policja i rozgościł się na dywanie. Obserwowałem go przez dłuższą chwilkę . Sam
wnuków jeszcze nie mam, a przypatrując się maluchowi, zaczynałem nabierać
przeświadczenia, że właściwie byłoby to już wskazane. Patryk po cichutku bawił
się pośrodku salonu, gdy nagle otworzyły się drzwi wejściowe i do domu wpadł
niczym tajfun Norek, pies mojej córki. Zanim zdążyłem zareagować doskoczył do
chłopca i zaczął go oblizywać po całej twarzy. Patryk zamarł na chwilę w
bezruchu, po czym wybuchnął śmiechem. Radość jednak nie trwała zbyt długo.
Czworonożny rozrabiaka w pewnym momencie porwał ulubioną zabawkę Patryka i
zaczął uciekać. Rozpoczęła się gonitwa. Zanim jednak zdążyliśmy go złapać, VTetch
– Autko Policja została uszkodzona przez
ostre zęby zwierzaka. W jednej chwili na twarzy Patryka pojawił się grymas,
który nie wróżył nic dobrego. Chłopiec wybuchł
płaczem. Z trudem go uspokoiliśmy. Musiałem obiecać, że następnego dnia,
gdy tylko otworzą sklepy, odkupię maluchowi zabawkę. Poskutkowało. Niestety
wizja biegania po sklepach z zabawkami zupełnie popsuła mi humor. Na całe
szczęście, córka, która przywiozła ze sobą łobuza , zobligowała się wziąć na
swoje barki to wyzwanie. Następnego dnia po południu przywiozła ze sobą nową
zabawkę. Odetchnąłem z ulgą. Zadzwoniłem do kuzynki i czym prędzej zawiozłem
jej VTetch – Autko Policja , raz jeszcze
przepraszając .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz