piątek, 29 września 2017

Prezent urodzinowy


Wielkimi krokami zbliżały się urodziny mojego siostrzeńca. To zaskakujące, jak szybko mija ten czas. Wydawałoby się , że dopiero wczoraj kończył siedem lat, a tu już zleciał kolejny roczek. Jakub, od kiedy sięgnę pamięcią uwielbiał wszelkiego rodzaju gry planszowe. Jego rówieśnicy grali na komputerach , konsolach i tak dalej, a Kuba wolał bardziej tradycyjne formy rozrywki. Gdy wpadałem z wizytą zawsze rozgrywaliśmy partyjkę jakiejś ciekawej planszówki. Jednym z plusów jego pasji, było to, że wiadomo było, że jedynym prezentem , z którego zawsze się ucieszy będzie kolejna gra planszowa. Jednak przed jego urodzinami zadzwoniłem do siostry podpytać, czego życzy sobie mały jubilat. Kuba chyba słyszał w jakiej sprawie dzwonię do jego mamy, bo w oddali było słychać jak mówi, że chciałby dostać tą nową grę planszową , którą reklamują na jednym z kanałów telewizyjnych dla dzieci o nazwie…… i tu niestety nie udało mi się dosłyszeć, bo Kubusia wypowiedź została przerwana przez jego mamę, która skrytykowała go, że nieładnie jest w ten sposób się zachowywać. Byłem trochę zły na siostrę, że nie pozwoliła mi później porozmawiać z Kubusiem. Musiałem poradzić sobie sam. Włączyłem w domu jego ulubiony kanał z bajkami i wyczekiwałem reklam. Rzeczywiście udało mi się zanotować kilka pozycji, które mogłyby się Kubie spodobać. Udałem się do sklepu. Wszystkie reklamowane gry, których nazwy sobie zapisałem dostępne były w sprzedaży. Zastanawiałem się dłuższą chwilkę, o którą grę mogło chodzić Kubusiowi. Wybór padł na grę zręcznościową Mistakos. Miałem nadzieję, że nawet jeśli nie jest to gra, o której marzy, spodoba mu się i będzie z niej zadowolony . Kilka dni później odbyło się przyjęcie urodzinowe, na które przybyłem jako pierwszy. Wręczyłem małemu prezent i wstrzymałem oddech, gdy go odpakowywał. Ku mojemu zaskoczeniu, Kuba podskoczył                               z radości i rzucił mi się na szyję. Gra Mistakos okazała się strzałem w dziesiątkę. Byłem przeszczęśliwy, że udało mi się wybrać akurat tą, o której marzył. Tylko moja siostra nie chciała wierzyć, że zakup tej gry był tylko przypadkiem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz